Baner

Nr 2 (179) Luty 2020

Miesięcznik informacyjno-szkoleniowy Stowarzyszenia Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących "Cross"

Adres redakcji:

00-216 Warszawa
ul. Konwiktorska 9,
tel.: 22 412 18 80
e-mail: redakcja@cross.org.pl

Redaguje zespół w składzie:

  • Marta Michnowska - Redaktor naczelna
  • Anna Baranowska - Zastępca redaktor naczelnej
  • Barbara Zarzecka - Korekta

Opracowanie graficzne:

Studio Graficzne Novelart

Skład, druk, oprawa i kolportaż:

EPEdruk Spółka z o.o.
ul. Konwiktorska 9, 00-216 Warszawa

Nakład:

1000 egzemplarzy

Okładka miesięcznikia nr. 2. 2020
Na okładce: Paweł Nowicki z przewodnikiem Janem Kobryniem podczas zjazdu na zawodach Pucharu Świata osób niepełnosprawnych w narciarstwie biegowym i biathlonie, Lillehammer 2020

Miesięcznik dofinansowują Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki

ISSN 1427-728X

ROK XVVIII

Nr 1 (179)

Luty 2020 r.

Grafika nagłówkowa

Przekaż 1%

podatku i pomóż niewidomym sportowcom

Możesz wesprzeć działania naszego Stowarzyszenia, przekazując 1% swojego podatku!

Numer KRS 0000247136

Stowarzyszenie Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących „Cross”

Stowarzyszenie Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących „Cross” powstało w 1991 roku, a od 2005 roku posiada status organizacji pożytku publicznego.

Głównym celem statutowym Stowarzyszenia jest propagowanie i rozwijanie kultury fizycznej oraz sportu wśród osób niewidomych i słabowidzących.

Stowarzyszenie ma zasięg ogólnopolski i zrzesza obecnie ponad 4 tysiące członków w 41 jednostkach terenowych zlokalizowanych na terenie całej Polski.

Dzięki Twojemu 1% możemy kontynuować działania na rzecz osób niewidomych i słabowidzących w Polsce.

Dziękujemy!

Materiał promocyjny został sfinansowany/współfinansowany ze środków finansowych pochodzących z 1% podatku dochodowego od osób fizycznych.

Zimowe zmagania w Lillehammer

Organizatorzy Pucharu Świata w Lillehammer nie musieli martwić się o warunki do przeprowadzenia imprezy. Kontrola śniegu w norweskim ośrodku przebiegła bardzo pomyślnie. Trudne trasy biegowe były idealnie naśnieżone.

Przygotowania do wyjazdu na pierwsze w cyklu zawody Pucharu Świata w narciarstwie biegowym i biathlonie rozpoczęliśmy już 12 listopada 2019 r. To wtedy pojechaliśmy na pierwsze zgrupowanie, żeby na śniegu przygotować się do startów w sezonie 2019/2020. Spakowaliśmy nasze potężne walizki z założeniem, że prosto z Livigno udamy się do Skandynawii. W międzyczasie pogoda pokrzyżowała nam plany i musieliśmy na krótko wrócić do naszych domów. Ostatecznie 9 grudnia ruszyliśmy przez Polskę ku Gdyni, gdzie czekał na nas prom, który miał nas zabrać do Szwecji. Stamtąd, po całonocnej przeprawie przez morze, ruszyliśmy w kierunku granicy z Norwegią, a następnie do Lillehammer, gdzie mieliśmy się zmierzyć z najlepszymi biegaczami na świecie. Po 36 godzinach podróży dotarliśmy szczęśliwie do celu. Lillehammer przywitało nas srogim mrozem i śniegiem. Zorganizowane w ramach Pucharu Świata konkurencje mogły odbyć się tak, jak zaplanowano. Na trasach leżało tyle naturalnego białego puchu, że organizatorzy nie musieli sięgać po zapasy sztucznego, aby dośnieżyć obiekty. Następnego dnia po śniadaniu udaliśmy się na oficjalny trening. Mieliśmy cały dzień na zapoznanie się z trasami. Okazały się one wymagające, bardzo trudne technicznie. Na tych samych obiektach były rozgrywane igrzyska olimpijskie w 1994 r.

Osoby na nartach biegnące pod górę
Piotr Garbowski (z prawej) z przewodnikiem Jakubem Twardowskim zbierają kolejne punkty podczas zawodów Pucharu Świata

„Trasy oceniam jako jedne z najtrudniejszych, na jakich miałem okazję startować. Chociaż mam nadzieję, że na takim profilu trasy mam duże szanse na dobry wynik” – szacował przed startem Piotr Garbowski. Paweł Gil skomentował warunki następująco: „Trasa nie należy do najłatwiejszych. Jestem początkującym zawodnikiem, w tym wyścigu największą trudność sprawią mi szybkie i strome zjazdy z ostrymi zakrętami”. Męska część

Następny dzień rozpoczął się bardzo wcześnie. Tak naprawdę każdy kolejny dzień Pucharu Świata wyglądał już dla nas tak samo. Z racji tego, że w naszym teamie nie ma serwismenów, my, czyli Jakub Twardowski i Michał Lańda, jesteśmy zobowiązani, by jak najlepiej przygotować narty na start dla zawodników. Wiąże się to ze spędzeniem kilku godzin w boksach, w których przerabia się kilkanaście wersji smarowania, a następnie – po wielu kilometrach testowania – wybiera się najlepszą wersję, którą ostatecznie kładziemy na narty startowe. Zawodnikom pozostaje skupić się wyłącznie na rozgrzewce i samym biegu.

Czterej mężczyźni stojący na nartach w ziomwej scenerii
Męska część ekipy na zawodach Pucharu Świata

Przez pierwsze cztery dni startowaliśmy w biegach narciarskich, zarówno stylem klasycznym, jak i dowolnym, kolejne dwa były przeznaczone na starty w biathlonie.

Mroźne, ale bardzo gościnne Lillehammer opuszczaliśmy z lekkim niedosytem. Dobre dyspozycje biegowe budzą nadzieję, bo w przyszłym sezonie na tych samych trasach będą rozgrywane mistrzostwa świata w biegach narciarskich. Starty w biathlonie nie należały do najłatwiejszych, aczkolwiek cieszy poprawna postawa Pawła Gila na strzelnicy. Praca, którą wykonujemy, idzie w dobrym kierunku i z nadzieją patrzymy w przyszłość.

WG

Grupa osób w strojach reprezentacji Polski
Polska reprezentacja w Norwegii
Do góry

Premierowy start młodzieży

Dwoje młodych biegaczy narciarskich z ośrodka szkolno-wychowawczego dla niewidomych w Laskach w połowie grudnia pojechało, wraz z pozostałymi członkami kadry narodowej, do Lillehammer. To słynny, leżący na północ od Oslo ośrodek sportów zimowych w Norwegii, znany nie tylko ze skoczni narciarskich, na których rozgrywane są największe turnieje, lecz także świetnych tras dla narciarzy biegowych.

W Lillehammer pomiędzy 8 a 19 grudnia ubiegłego roku rozgrywano zawody Pucharu Świata osób niepełnosprawnych w narciarstwie biegowym i biatlonie. Aneta Górska i Paweł Nowicki pojechali do Norwegii ze swoimi przewodnikami – Katarzyną Witek i Janem Kobryniem. O Anecie i Pawle pisaliśmy w grudniowym numerze „Crossa” w 2018 roku. Byli wtedy w grupce młodych adeptów narciarstwa, wraz z Dorotą Niewiadomską i Pawłem Nowakowskim. Trenował ich Krzysztof Koc. Ci ostatni zrezygnowali z uprawiania tej zimowej dyscypliny – cóż, taki ich wybór. Aneta w maju będzie zdawała egzamin maturalny, a potem wybiera się na AWF, na fizjoterapię. Paweł ma jeszcze rok do matury, a zatem także czas, by popracować na celujące oceny. Zapytałem, dlaczego zostali przy narciarstwie, w końcu żmudne treningi muszą połączyć z nauką.

Mężczyzna biegnący na nartach pod górę
Jan Kobryń na trasie wyścigu

Aneta: – Ja po prostu lubię biegać na nartach, sprawia mi to przyjemność. Kocham góry od dziecka, chociaż pochodzę z małej miejscowości koło Włocławka. Chcę się piąć w tym sporcie, a moim marzeniem jest start na paraolimpiadzie w 2022 roku.

Paweł: – Co prawda bieganie na nartach wymaga dużo czasu, ale da się ogarnąć. Moją ambicją są starty w Pucharze Świata, mistrzostwach świata i paraolimpiadzie. Będę do tego dążył, dopóki starczy mi energii.

Reperezentacja Polski ze sprzętem narciarskim
Biało-czerwony team gotowy do walki o puchary

W Norwegii wystartowały 22 ekipy narodowe, w tym z Polski. Nasz kraj reprezentowali przedstawiciele „Startu”, „Crossu” i „Olimpu” – pod wspólnym szyldem Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Bezkonkurencyjni okazali się Rosjanie, którzy po dwóch latach dyskwalifikacji wrócili na trasy narciarskie. Doskonali byli też Norwegowie i Szwedzi. Trasy były trudne. Wcześniej rywalizowali na nich widzący biegacze. W Pucharze Świata klasą dla siebie była Norweżka Therese Johaug (przez kilka lat rywalka naszej Justyny Kowalczyk), a wśród mężczyzn – Rosjanin Aleksander Bolszunow.

Zawodnicy na trasie narciarskiej
Paweł z przewodnikiem Jankiem (z prawej) na podbiegu

− Na pętlach są spore przewyższenia, podbiegi i zjazdy bez odpoczynku, bez oddechu. Jeśli chodzi o włożony wysiłek, to Jakuszyce w Sudetach odpadają. W Ptaszkowej też są trudne odcinki, ale nie ma tak długich podbiegów – mówili nasi młodzi narciarze.

Wyniki polskiej reprezentacji

Wyniki Polaków - Bieg na 7,5 km stylem klasycznym
Bieg na 7,5 km stylem klasycznym
7. Piotr Garbowski (na 24 startujących)
9. Witold Skupień (23)
9. Iweta Faron (23)
14. Aneta Górska (18)
22. Kamil Rosiek (28)
22. Paweł Nowicki (24)
Wyniki Polaków - Bieg na 15 km techniką dowolną
Bieg na 15 km techniką dowolną
7. Witold Skupień (24)
12. Iweta Faron (14)
14. Piotr Garbowski (27)
22. Paweł Gil (27)
23. Kamil Rosiek (24)
24. Paweł Nowicki (27)
  Aneta Górska nie ukończyła biegu.  
Wyniki Polaków - Sprint techniką klasyczną
Sprint techniką klasyczną
8. Piotr Garbowski (23)
9. Iweta Faron (15)
11. Witold Skupień (26)
16. Aneta Górska (16)
20. Paweł Nowicki (23)
22. Kamil Rosiek (28)
22. Paweł Gil (23)
Wyniki Polaków - Indywidualny bieg biathlonowy (bieg długi)
Indywidualny bieg biathlonowy (bieg długi)
7. Iweta Faron (14)
18. Kamil Rosiek (20)
21. Paweł Gil (23)
22. Piotr Garbowski (23)
  Paweł Nowicki nie ukończył biegu.  
Wyniki Polaków - Sprinty biathlonowe
Sprinty biathlonowe
10. Iweta Faron (14)
20. Piotr Garbowski (25)
20. Kamil Rosiek (21)
24. Paweł Gil (25)
25. Paweł Nowicki (25)

Młodzi biegacze nie znaleźli się w czołówce, ale to był ich pierwszy start w Pucharze Świata. Tym razem ważne było dla nich samo zmierzenie się z tak trudną trasą, ukończenie biegów. Wcześniej przygotowywali się w kraju, byli też dwa tygodnie we Włoszech, w Livigno. Następny start w Pucharze Świata będzie miał miejsce na początku lutego w Niemczech, w bawarskim Finsterau. A 22 i 23 lutego wystartują na mistrzostwach Polski w Kościelisku.

Kobieta na nartach
Aneta Górska w konkurencji sztafet

Cóż, życzymy młodym zawodnikom sukcesów. O wynikach ich zmagań będziemy informować Czytelników w naszym miesięczniku.

Andrzej Szymański

Do góry

Z politechniki do Lasek

Z trenerem UKS „Laski” Janem Kobryniem rozmawia Andrzej Szymański.

− Jak Pan trafił do ośrodka szkolno- wychowawczego pod Warszawą, do Uczniowskiego Klubu Sportowego, jak został Pan trenerem i przewodnikiem Pawła Nowickiego? Czy skończył Pan Akademię Wychowania Fizycznego?

− Mam dyplom inżyniera Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej. A od kilku lat trenuję narciarstwo biegowe w klubie Towarzystwa Narciarskiego w stolicy.

− Skąd to zainteresowanie bieganiem na deskach po śniegu?

− Pochodzę z Bystrzycy Kłodzkiej. Po raz pierwszy założyłem biegówki, mając 16 lat…

− A teraz ile liczy Pan wiosen?

− Już dwadzieścia pięć. Wcześniej trenowałem pływanie, kolarstwo, biegi przełajowe. Trenowałem i startowałem, i poprawiałem wyniki.

− Wracam do pytania o Pana przemianę z inżyniera w trenera…

− Poprzedni trener i wychowawca Krzysztof Koc zdecydował o zmianie przewodnika dla Pawła. I dzięki rekomendacji środowiska narciarskiego otrzymałem ofertę z Lasek. W marcu ubiegłego roku zaczęliśmy w Ptaszkowej treningi i przygotowania do nowego sezonu.

− A miał Pan wcześniej pojęcie o sporcie niepełnosprawnych?

− Wiedziałam o dyscyplinach paraolimpijskich, ale nie miałem kontaktu z osobami niewidomymi czy słabowidzącymi. To było dla mnie coś nowego, musiałem się uczyć. Pytałem Anetę i Pawła, czego się spodziewają po nowym trenerze, czego oczekują. I na tym zbudowaliśmy fundamenty naszej współpracy.

− I jak się ona rozwija?

− Testujemy różne warianty, schematy, adaptujemy dla niewidomych środki treningowe sprawnych sportowców. W praktyce okazuje się, że w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach metody te sprawdzają się w przypadku niewidomych zawodników. Bardzo ważne jest zaufanie do przewodnika czy trenera i codzienny, żmudny trening.

− Jak wyglądają przygotowania do startów? Gdzie trenujecie – w terenie, na sucho?

Osoby siedzące przy stole
Młodzież z Lasek z trenerem Jankiem Kobryniem (w środku)

− Głównie w terenie, by zdobyć wytrzymałość i siłę. Nawet do trzech godzin dziennie. Latem są to nartorolki, biegi crossowe, ćwiczenia imitujące – to takie skoki przypominające biegi narciarskie, odbicia nart w pracy z kijkami. Oczywiście ćwiczymy też w siłowni, najchętniej takiej na świeżym powietrzu. Gdy pogoda nie pozwala, to na sali na trenażerach narciarskich, ergometrach wioślarskich, rowerach stacjonarnych.

− I przez cały czas obłożony jest Pan fachowymi książkami?

− Wiedzę czerpię z przynajmniej kilku źródeł. Często kontaktuję się z trenerami asystującymi, od przygotowania motorycznego oraz z instruktorami lekkoatletyki, strzelectwa sportowego, narciarstwa biegowego. Literatura i podążanie za trendami w tej dyscyplinie są uzupełnieniem. Ważna jest też obserwacja zawodników. Każdy organizm reaguje na wysiłek inaczej i należy zachować elastyczność w przygotowaniach, w doborze środków. I to podpowiada mi moja intuicja zawodnika.

− Kto Panu pomaga?

− Kasia Witek jest trenerką Anety. Współpracuję też z Tomkiem Chmurzyńskim – maratończykiem, z Adamem Doboszem – trenerem kadry narodowej w strzelectwie, z trenerami biathlonu i narciarstwa biegowego (m.in. Krzysztofem Kocem). Część treningów konsultuję z byłymi zawodnikami, np. Marcelą Marcisz, i czynnym zawodnikiem Piotrem Garbowskim. Właśnie z Piotrem razem trenowaliśmy w Ptaszkowej i w Livigno.

− A czy Pan Jan sam jeszcze startuje?

− Tak, bo Pawłowi trzeba dotrzymać kroku. Trenuję, ale coraz trudniej znaleźć czas wolny. W 2019 r. zająłem trzecie miejsce w Polsce w biegach na nartorolkach.

− Nie macie problemu ze sprzętem?

− Aby rywalizować z najlepszymi, a nawet średniakami, sprzęt musi być najwyższej jakości. A narty i smary są drogie. W Norwegii każdy miał zestaw sześciu par nart, ale to było niewystarczające. Rywale mieli dwa razy tyle. Powiedziałbym, że jesteśmy dopiero na początku drogi – i jeśli chodzi o wyniki, i sprzęt.

− A z czego żyje trener inżynier?

− Pracuję na pół etatu w Domu Chłopców w skach i prowadzę szkolny UKS . Rzecz jasna mieszkam w ośrodku w Laskach.

− Czego życzyć młodemu trenerowi?

− Wytrwałości i radości z treningów. I motywacji w sportowej rywalizacji. Jeśli to będzie spełnione, to będą wyniki. I na koniec chciałbym jeszcze podziękować sponsorom i ludziom, którzy nas wspierają technicznie: Markowi Tokarczykowi i Monice Grynkiewicz.

− Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za sukcesy!

Rozmawiał Andrzej Szymański

Do góry

Rozbiegany 2019

Ubiegły rok był bogaty w rozliczne doświadczenia biegowe. Crossowicze startowali na wielu dystansach, od 5 km po maraton, a czasami nawet dłuższych. Trasy były różne, najczęściej asfaltowe, ale czasem były to także leśne ścieżki pełne wybojów i zakrętów, na których trzeba było uważać. Na pewno był to rok bogaty w sukcesy.

Chciałbym wrócić do najważniejszych wydarzeń 2019 r., bo każdy jego miesiąc był bardzo pracowity. Nawet jeśli nie było jakiegoś biegu, to nikt butów na kołku nie wieszał, tylko szykował się do zaplanowanych imprez. Inauguracja sezonu biegowego nastąpiła 28 lutego podczas 39. edycji półmaratonu w Wiązownie. Wydarzenie to pozwoliło na sprawdzenie sił i możliwości przed nadchodzącym wówczas sezonem, dlatego wystartowała duża grupa osób niewidomych i słabowidzących. Ci, którzy byli jeszcze zbyt słabo przygotowani, by pokonać dłuższy dystans, zdecydowali się na bieg na 5 km. Półmaraton wiązowski łączy pokolenia biegaczy. Co roku można tu spotkać Ryszarda Sawę, pierwszego niewidomego maratończyka, który już lata temu udowadniał światu, że osoba niewidoma może z bardzo dobrym wynikiem biegać na długich dystansach.

Mężczyzna wbiegający na metę wraz z kobietą
Zbigniew Świerczyński wbiega z przewodniczką na metę

Wiosną przyszedł czas na sprawdzenie sił w maratonach. 14 kwietnia odbył się w Warszawie VII Orlen Warsaw Marathon. Do stolicy przyjechała bardzo duża grupa biegaczy. Wśród osób niewidomych i słabowidzących najlepszy był Patryk Łukaszewski, który trasę 42 km i 195 m pokonał w 2 godziny i 41 minut. Dwa tygodnie później Patryk wystartował w 18. edycji Cracovia Maratonu, gdzie również był bezkonkurencyjny.

Bardzo ważnym wydarzeniem były mistrzostwa Polski osób niewidomych i słabowidzących w biegu na 15 km. 26 maja w Mińsku Mazowieckim można było zaobserwować, kto jest bardzo dobrze przygotowany do startów w drugiej połowie roku. W naszym środowisku pojawili się nowi zawodnicy, których pierwsze starty zakończyły się dużymi sukcesami. Do takich biegaczy można zaliczyć Mariusza Mazura, który na mistrzostwach Polski w Mińsku Mazowieckim wywalczył drugie miejsce, pokonując rywali z wieloletnim stażem biegowym.

Kobieta i mężczyzna biegnący po ulicy
Janina Król z Wiesławem Królem podczas mistrzostw Polski w biegu na 10 km

Nasi crossowicze mogli sprawdzić swoje siły i możliwości w międzynarodowych zawodach Grand Prix World Para Athletic w Bydgoszczy. Wyścig na 5000 m odbył się w niedzielny poranek 21 lipca. Zwyciężyli reprezentanci Ekwadoru, a nasi zawodnicy dokładali wszelkich starań, by zająć jak najlepsze miejsca. Choć nie udało im się utrzymać w czołówce, walczyli do ostatnich metrów. Najlepszy z reprezentantów „Crossu” okazał się Jacek Ziółkowski, który dystans 5 km pokonał w czasie 19 minut i 19 sekund.

Dużym wydarzeniem były mistrzostwa Polski osób niewidomych i słabowidzących w biegu na 10 km, które odbywały się od 4 do 6 października w Bydgoszczy. Zawody rozegrano w niedzielę 6 października w miejskim Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku „Myślęcinek”. Ponieważ w miesięczniku „Cross” jeszcze o tej imprezie nie pisaliśmy, pozwolę sobie na nieco dłuższą relację. Zawodnicy dwa razy pokonywali 5-kilometrową pętlę. Już krótko po starcie można było wskazać faworytów. Piotr Garbowski i Mariusz Mazur prowadzili w kategorii B2, a w B1 wyprzedził wszystkich Zbigniew Świerczyński. Mariusz Mazur na pierwszym okrążeniu wysunął się na prowadzenie i ten stan rzeczy utrzymał do końca – w kategorii osób słabowidzących zwyciężył ze znaczną przewagą. W B1 rywalizacja o pierwsze miejsce trwała niemalże do ostatnich metrów. Mariusz Zacheja walczył zaciekle ze Zbigniewem Świerczyńskim, który jednak tym razem okazał się mocniejszy i wygrał zawody. W mistrzostwach wystartowały również dwie niewidome panie: Halina Strzelecka-Dragun i Janina Król. Obie z uśmiechem na twarzy pokonały dystans 10 km. Każdy wbiegający na metę był witany dużymi brawami i okrzykami kibiców, a także tych konkurentów, którzy ukończyli wyścig wcześniej. Na zawodach panowała bardzo przyjazna atmosfera. Mistrzostwa Polski w Bydgoszczy były dobrą okazją do integracji całego środowiska osób niewidomych i słabowidzących.

Mężczyzna na tle baneru
Paweł Petelski tuż przed startem w nowojorskim maratonie

Największym polskim biegiem ulicznym roku 2019 był 20. PKO Poznań Maraton. Na zawodach tych rozegrano również nasze mistrzostwa Polski w maratonie. Zawodnikom biegło się bardzo dobrze, więc padły nowe życiowe rekordy. Pomimo drugiej połowy października było bardzo ciepło i słonecznie, co sprzyjało szybkiemu pokonywaniu trasy. Najlepszym biegaczem wśród osób słabowidzących znów był Mariusz Mazur, który złamał trzy godziny i tym samym spełnił swój biegowy cel i marzenie roku.

Dużą liczbę niewidomych i słabowidzących wielbicieli tego rodzaju aktywności można było także spotkać na sierpniowym biegu Cud nad Wisłą w Radzyminie, podczas Biegu Powstania Warszawskiego czy Biegu Niepodległości. Jak co roku naszych nie zabrakło na Festiwalu Biegowym w Krynicy, gdzie walczyli w Życiowej Dziesiątce – biegu na 10 km z Krynicy do Muszyny – jak również w sztafecie maratońskiej, którą rozegrano 8 września podczas Koral Maratonu. Osoby z dysfunkcją wzroku startowały na mniejszych i większych imprezach w całym kraju, a także poza jego granicami. Dwóm zawodnikom – Zenonowi Dudce i Pawłowi Petelskiemu – udało się pobiec w maratonie nowojorskim.

Mężczyzna na tle zdjęcia
Paweł Petelski z numerem startowym maratonu w Nowym Jorku

Rok 2019 był bardzo pracowity, bogaty w biegowe sukcesy i doświadczenia. U niektórych biegaczy nie obyło się, niestety, bez kontuzji i przerw w treningach. Mimo tego nasi reprezentanci znów udowodnili, że bieganie jest ich pasją życiową i sposobem na ciekawe zagospodarowanie wolnego czasu. Dzięki systematycznemu wysiłkowi są zdrowsi, silniejsi i bardziej sprawni. Wielu dokładnie analizuje teraz swoje starty i wyniki z 2019 roku, aby zaplanować nadchodzący sezon biegowy 2020 i osiągnąć w nim jeszcze więcej.

Jacek Ziółkowski

Mistrzostwa Polski osób niewidomych i słabowidzących w biegu na 10 km 4-6.10.2019 r., Bydgoszcz

Tabela wyników - słabowidzący
Słabowidzący
1. Mariusz Mazur 38:25
2. Piotr Garbowski 39:47
3. Łukasz Kubica 39:58
4. Łukasz Jankowski 40:23
5. Jacek Ziółkowski 40:40
6. Paweł Gil 44:04
7. Krzysztof Badowski 44:51
8. Zdzisław Żemajko 45:59
9. Włodzimierz Karoliński 49:31
10. Jerzy Skwirut 49:45
11. Waldemar Pęziak 50:41
12. Wiesław Król 1:16:07
Tabela wyników - niewidomymi
Niewidomi
1. Zbigniew Świerczyński 46:31
2. Mariusz Zacheja 47:10
3. Adam Kruczkowski 50:29
4. Grzegorz Kania 52:52
5. Grzegorz Powałka 55:40
6. Dariusz Cholewczyński 1:01:09
7. Sławomir Cywka 1:08:05
Tabela wyników - kobiety
kobiety
1. Halina Strzelecka-Dragun 1:00:59
2. Janina Król 1:16:07
Zdjęcie grupowe
Uczestnicy i organizatorzy mistrzostw Polski w biegu na 10 km
Do góry

Sezon wzorowo zamknięty

Z końcem grudnia pasjonaci warcabów stupolowych spotkali się na ostatnim w 2019 r. ogólnopolskim turnieju warcabowym, którego organizatorem było Stowarzyszenie „Cross”. Przygotowaniem i przeprowadzeniem imprezy zajął się klub „Victoria” Białystok.

Zawody rozgrywano w znanym dużej części zawodników hotelu Hańcza w Suwałkach, który usytuowany jest w atrakcyjnym miejscu nad zalewem Arkadia i malowniczą rzeką Hańcza. W miejscu tym były już organizowane obozy sportowe, szkolenia warcabowe i imprezy turystyczne. Mimo zimowej pory śniegu nie było nawet w Suwałkach. Aura okazała się w tym roku wyjątkowo ciepła. Uczestnicy turnieju w wolnych chwilach spacerowali więc świątecznie przystrojonymi ulicami miasta, żeby podziwiać świetlne białe niedźwiedzie mające przypominać, że to nasz biegun zimna.

Jednak głównym celem pobytu w tym mieście był turniej warcabowy, w którym wzięło udział czterdzieścioro czworo zawodniczek i zawodników (chętnych było znacznie więcej!) z czternastu klubów zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Cross”, takich jak: „Kormoran” Giżycko, „Jantar” Gdańsk, „Ikar” Lublin, „Hetman” Lublin, „Beskidek” Żywiec, „Omega” Łódź, Kielce, „Elcross” Elbląg, „Kaszub” Wejherowo, „Karolinka” Chorzów, „Cross Jastrzębie”, „Jaćwing” Suwałki i „Victoria” Białystok. Turniej rozgrywano systemem szwajcarskim, na dystansie siedmiu rund.

W zaciętej walce na warcabnicach czołowe miejsca zajęli

  1. Józef Tołwiński − „Victoria” Białystok
  2. Antoni Ignatowski − „Jaćwing” Suwałki
  3. Wacław Morgiewicz − „Victoria” Białystok
  4. Ewa Wieczorek − „Victoria” Białystok
  5. Mikołaj Fiedoruk − „Victoria” Białystok
  6. Andrzej Gasiul − „Kormoran” Giżycko

Nic dziwnego, że czworo warcabistów „Victorii” Białystok uplasowało się w czołowej szóstce turnieju, skoro zawodnicy ci zdobyli w 2019 r. drużynowe mistrzostwo Polski, a Ewa Wieczorek i Józef Tołwiński mistrzostwo Polski indywidualnie. Trzeba też podkreślić, że w turnieju tym dobrą formą wykazali się, zajmując czołowe miejsca, Antoni Ignatowski („Jaćwing” Suwałki), który powtórzył ubiegłoroczny sukces, i Andrzej Gasiul („Kormoran” Giżycko), który remisując z Ewą Wieczorek, udowodnił, że ma dużą determinację, zaciętość i wolę walki do ostatniej minuty gry.

Osoby grające w warcaby
Na sali gry

Dla Czytelnikow ciekawych turniejowych rozgrywek zamieszczamy zapis interesującej partii, której los mógł potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie jeden błędny ruch.

Józef Tołwiński – Mikołaj Fiedoruk

1.32-28 18-23 2.33-29 23x32 3.37x28 19- 24 4.39-33 14-19 5.44-39 20-25 6.29x20 25x14 7.41-37 12-18 8.46-41 7-12 9.50- 44 1-7 10.34-29 19-23 11.28x19 14x34 12.39x30 10-14 13.44-39 14-19 14.37- 32 5-10 15.41-37 10-14 16.30-25 17-21 17.31-26 19-24 18.26x17 12x21 19.36-31 7-12 20.31-26 12-17 21.49-44 8-12 22.33- 29 24x33 23.38x29 21-27 24.32x21 16x27 25.39-34 2-8 26.43-38 17-22 27.44-39 27-31 28. 39-33 31-36 29.34-30 11-17 30.37-32 6-11 31.32-27 22x31 32.26x37 11-16 33.40-34 17-22 34.45-40 16-21 35.29- 24 14-19 36.34-29 22-28 37.33x22 18x27 38.37-31 12-18 39.31x22 18x27 40.29-23 19x28 41.38-32 27x38 42.42x22 21-27 43.22x31 36x27 44.40-34 13-18 45.48- 43 27-32 46.47-42 18-22 47.43-39 22-28 48.39-33 28x39 49.34x43 8-12 50.43-39 12- 17 51.24-19 4-10 52.39-34 17-21 53.34-29 21-26 – błąd czarnych, ponieważ 54.19-13 9x18 55.29-23 18x29 56.30-24 29x20 57.25x5. Jednakże czarne po błędnym ruchu 21-26 mogły jeszcze zagrać 9-14 i odwrócić losy partii na swoją korzyść.

Podczas spotkania podsumowującego turniej najlepszym wręczono puchary, a wszystkim uczestnikom okolicznościowe koszulki, ufundowane przez białostocką „Victorię”. Wyjątkowym akcentem był wieczór sylwestrowy z atrakcyjną oprawą muzyczną w wykonaniu zespołu Andromeda z Węgorzewa. Wspaniała zabawa przy suto zastawionych stołach trwała do białego rana, na parkiecie hulało ponad sześćdziesiąt osób. W składanych sobie nawzajem noworocznych życzeniach przewijało się pragnienie spotkania na równie udanej imprezie za rok, by sport warcabowy się rozwijał, żeby można było sprawdzać swoje umiejętności w licznych turniejach.

Osoby z pucharami
Zwycięzcy turnieju w Suwałkach. Z pucharami od lewej: Wacław Morgiewicz, Józef Tołwiński, Antoni Ignatowski

Warcabiści stanowią największą grupę zawodników w naszym sportowym środowisku. Około trzydziestu klubów zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Cross” prowadzi sekcję warcabową. Dzięki zdobywaniu wiedzy i umiejętności na obozach szkoleniowych i treningom w rodzimych klubach przybywa dobrych zawodników, a kadra Polski od kilku lat bierze udział w turniejach międzynarodowych, takich jak: mistrzostwa świata, Puchar Świata, mistrzostwa Europy, Puchar Europy osób niepełnosprawnych. Jednocześnie zawodnicy startują w turniejach open, co daje cenne doświadczenia poza własnym, dobrze znanym gronem.

Liczymy, że nowe władze Stowarzyszenia „Cross” zrobią wszystko, aby warcaby nadal rozwijały się prężnie – ku radości wszystkich pasjonatów dyscypliny.

Alicja Pogorzelska

Do góry

Zima na torze

W terminie 30.01-2.02.2020 roku w Milton w Kanadzie odbędą się parakolarskie mistrzostwa świata w konkurencjach torowych. Przygotowania do tej imprezy zawodnicy ZKF „Olimp” rozpoczęli w listopadzie 2019 roku na torze kolarskim w Pruszkowie. Specjalistyczne treningi kontynuowali w miesiącach poprzedzających start, korzystając z projektów współfinansowanych przez PFRON.

Kolarstwo to dyscyplina pojemna, pod tym pojęciem kryje się wiele różnych odmian, a elementem, który je łączy, jest oczywiście rower. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI ) wyodrębnia następujące rodzaje kolarstwa klasycznego: szosowe, torowe, górskie (dzielące się na cross-country i zjazdowe), BMX, przełajowe, cyklotrial, artystyczne i piłkę rowerową. W Polsce w środowisku osób z dysfunkcją wzroku wyczynowo uprawia się kolarstwo szosowe i torowe. Początkowo instytucjonalnie kolarstwem tandemowym zajmowało się Stowarzyszenie „Cross”, a od 2009 roku sport ten znajduje się pod skrzydłami ZK F „Olimp”. Przez pierwszą dekadę rozwoju kolarstwa tandemowego w naszym kraju tor pozostawał w cieniu szosy.

Kobiety na tamdemie na torze kolarskim
Angelika Biedrzycka i Edyta Jasińska ćwiczą start z maszyny

Wprawdzie co roku rozgrywane były mistrzostwa Polski w konkurencjach torowych, a nasi reprezentanci od 2001 roku brali udział w torowych mistrzostwach Europy i świata, lecz brakowało im spektakularnych sukcesów. Jedną z przyczyn tej sytuacji był fakt, że do 2008 roku w Polsce można było trenować jedynie na torach betonowych, bo nie było jeszcze hali z drewnianym welodromem w Pruszkowie. Ponadto dużym problemem były braki sprzętowe. Skromne środki finansowe kadry kolarskiej przeznaczano głównie na konkurencje szosowe, w których Polacy szybko awansowali do czołówki światowej i zaczęli zdobywać medale na najbardziej prestiżowych zawodach. W tamtym okresie kolarski sezon wyścigowy trwał od wiosny do jesieni, a najważniejsze międzynarodowe imprezy torowe odbywały się w lecie i połączone były z szosowymi. Obecnie taki system obowiązuje jedynie na igrzyskach paraolimpijskich, gdzie starty torowe od szosowych dzieli tylko kilka dni przerwy. Od 2011 roku kalendarz międzynarodowych zawodów torowych przeniesiony został na zimę, a mistrzostwa świata odbywają się najczęściej w lutym lub w marcu, wyłącznie na drewnianych torach zlokalizowanych w hali. W ten sposób parakolarstwo torowe zostało praktycznie oddzielone od szosowego. Sytuacja ta stwarza wiele szans, lecz jednocześnie stawia wiele wymogów.

Kolarze jadący na torze kolarskim
Zimą kolarze ZK F „Olimp” trenują na torze

Ułatwia profesjonalne szkolenie sportowe ukierunkowane na specjalizację zawodników w wybranych konkurencjach torowych, co w połączeniu z nowoczesnymi technologiami zastosowanymi w sprzęcie wpływa na wzrost poziomu sportowego. Prędkości powyżej 70 km/h uzyskiwane w wyścigach sprinterskich kiedyś wydawały się mrzonką, a dzisiaj stały się faktem, granice rekordów wciąż są przesuwane. Jednocześnie utrzymanie się w światowym nurcie i dotrzymywanie kroku zagranicznym rywalom wymaga wielkiego nakładu pracy i ogromnych środków finansowych. Ponadto zawodnicy, którzy chcą odnosić sukcesy zarówno na torze, jak i na szosie, muszą ścigać się w sezonie zimowym oraz letnim, przez co nie mają czasu na odpoczynek i regenerację, a ciągłe treningi oraz starty bardzo eksploatują ich organizmy. W tej sytuacji niezmiernie ważna jest opieka medyczna oraz fizjoterapeutyczna, odpowiednia dieta i suplementacja, a także wykorzystywanie urządzeń do rejestracji i analizy obciążeń treningowych.

Kobiety na tamdemie na torze kolarskim
Angelika Biedrzycka i Edyta Jasińska przygotowują się do mistrzostw świata na torze

Trening musi być perfekcyjnie zaplanowany i monitorowany, a zawodnicy powinni ćwiczyć nie tylko więcej, lecz przede wszystkim mądrzej. Wciąż rośnie rola sprzętu kolarskiego oraz problematyki związanej z aerodynamiką i efektywnym wykorzystaniem pracy wykonywanej przez kolarza. W tych obszarach korzysta się z najnowszych technologii, często wywodzących się z innych dziedzin, charakteryzujących się najwyższym poziomem zaawansowania naukowego oraz technicznego. Najbardziej aktualnym przykładem współpracy różnych dyscyplin sportu jest alians czołowych teamów kolarskich z zespołami Formuły 1. Z powyższego łatwo można wywnioskować, że całoroczne szkolenie kolarskie na najwyższym poziomie to złożony proces pochłaniający mnóstwo pieniędzy. Wydawało się, że wraz z rozwojem techniki i coraz większą dostępnością rowerów oraz akcesoriów kolarskich sport ten stanie się łatwiejszy do uprawiania. Jednak nie da się ukryć, że kolarstwo w wydaniu wyczynowym zawsze było kosztowne, a obecnie jest jeszcze droższe. Z problemem tym musi się zmierzyć także ZK F „Olimp”, odpowiedzialny za rozwój sportu rowerowego w środowisku osób z dysfunkcją wzroku.

Kobiety na rowerze na sali gimnastycznej
Aleksandra Tecław z Justyną Kiryłą marzą o olimpiadzie w Tokio

Pomimo wielu trudności przygotowania kadry do torowych MŚ w Milton można uznać za udane. Bardzo pomocne okazały się projekty dofinansowywane przez PFRON: „Strefa Sportu” i „Sport bez granic”, realizowane przez ZK F „Olimp”, oraz „Sport dla Wszystkich!”, firmowany przez Polski Komitet Paraolimpijski. Dzięki tym akcjom szkoleniowym w formie zawodów, konsultacji i zgrupowań kolarze mieli możliwość spędzenia na torze w Pruszkowie ponad 40 dni, które wykorzystali bardzo efektywnie. W zajęciach uczestniczyła niemal cała czołówka krajowa, z której wyselekcjonowany został skład na torowe mistrzostwa świata w Milton. Do tej imprezy zgłoszone zostały cztery tandemy: Angelika Biedrzycka – Edyta Jasińska, Justyna Kiryła – Aleksandra Tecław, Adam Brzozowski – Kamil Kuczyński i Marcin Polak – Michał Ładosz.

Mirosław Jurek

Do góry

Poradnik bowlingowca

Wydawać by się mogło, że każdy, kto choć raz miał w rękach kulę do kręgli, wie, jak grać w bowling, jakie są zasady, sposób zachowania na torze. Ale jak pokazuje życie, nie jest tak do końca.

Niejednokrotnie przez dwadzieścia lat, podczas których bowling i kręgle klasyczne są dyscyplinami rozwijanymi w Stowarzyszeniu „Cross”, mogliśmy obserwować, jak nowicjusze gubią się w zawiłościach gry. Często wśród początkujących zawodników pojawiają się pytania typu: „Co teraz mam zrobić?” lub „Co to oznacza?”. Prezentujermy krótki poradnik bowlingowca, który powinien przeczytać każdy, nawet ten, kto gra w bowling od zawsze. Przytaczamy podstawowe pojęcia, zasady zachowania na torze, kultury gry oraz zagadnienia specyficzne dla gry osób niewidomych i słabowidzących, jakie w ciągu wielu lat zostały wypracowane metodą kompromisu.

Bowling (ang. ten-pin bowling) to obecnie najpopularniejsza odmiana gry w kręgle. Została stworzona w oparciu o kręgle klasyczne. W odmianie tej używa się dziesięciu pinów (czyli kręgli) ustawionych w trójkąt. Gracz ma za zadanie strącić je w jak najmniejszej liczbie rzutów. Aby strącić wszystkie za pierwszym razem, gracz praworęczny powinien trafić kulą między pierwszy a trzeci pin, a leworęczny – między pierwszy a drugi pin.

Numeracja kręgli (pinów)

Rysunek przedstawiający układ kręgli

Rozgrywka (gra) składa się z dziesięciu ramek (ang. frame) dla każdego gracza. Ramka to rzut i ewentualna dobitka. Na początku każdej ramki piny są ponownie ustawiane. W trakcie zawodów gracz rozgrywa sześć gier. W pierwszych 9 ramkach gracz ma dwa rzuty (chyba że w pierwszym rzucie zbije wszystkie kręgle). W 10. ramce zawodnikowi przysługują trzy rzuty, o ile rzucił strike’a lub spare’a. Za każdy strącony pin gracz dostaje 1 punkt. Wyjątek stanowią opisane niżej strike i spare, w przypadku których doliczane są dodatkowe punkty.

  • Strike – to zbicie wszystkich kręgli w jednym rzucie. Za strike’a gracz otrzymuje 10 punktów plus liczbę punktów równą liczbie kręgli strąconych w dwóch następnych rzutach (na tablicy wyników strike to X).

Przykład: zawodnik w pierwszej ramce zdobył strike’a, w drugiej rzucił 3 w pierwszym i 6 w drugim rzucie, ma zatem 10 + 3 + 6 = 19 punktów za pierwszą ramkę.

Dwa strike’i z rzędu to dublet. Za pierwszego strike’a zawodnik otrzymuje 20 punktów plus sumę kręgli zbitych w ramce następują- cej po dwóch strike’ach. Trzy strike’i z rzędu to triplet. Za pierwszego strike’a zawodnik otrzymuje 30 punktów.

  • Spare – to zbicie wszystkich kręgli w dwóch rzutach. Gracz otrzymuje 10 punktów plus liczbę punktów równą liczbie kręgli strąconych w następnym rzucie. Na tablicy wyników pole, w które wpisuje się wynik drugiego rzutu, jest ukośnie przekreślone.

Przykład: Zawodnik w pierwszej ramce zdobył spare’a (np. 6 + 4), w pierwszym rzucie drugiej ramki strącił 3 piny, a w drugim 6. Za pierwszą ramkę zdobywa więc (6 + 4) + 3 = 13 punktów.

Jeśli zawodnik zagra strike’a lub spare’a w ostatniej ramce, ma dodatkowo odpowiednio dwa rzuty lub jeden rzut w celu określenia wartości tego strike’a czy spare’a. Punkty z dodatkowych rzutów są naliczane raz.

Osoba niwioma z kulą do kręgli trzymająca się barierki
Prawidłowe pozycje asystenta i zawodnika kat. B1 w trakcie oddania rzutu
  • Split – to układ kręgli, który pozostał nam po pierwszym rzucie. Cechami charakterystycznymi splita są: brak kręgla numer 1 oraz pozostałe po rzucie kręgle oddalone w odległości większej niż obok siebie (na tablicy wyników punkty są ujęte w kółko). Split nie zmienia nic w wyniku, pokazuje wyłącznie trudny układ kręgli do zbicia.

Układy splita:

  1. pomiędzy minimum dwoma pozostają- cymi kręglami upadł kręgiel, np. 7-9, 3-10, 2-7;
  2. upadł kręgiel znajdujący się bezpośrednio przed dwoma sąsiadującymi ze sobą kręglami, np. 2-3, 5-6.
Kobieta w trakcie rzutu
Prawidłowe ułożenie dłoni w trakcie oddania rzutu
  • Miss – gracz zbija część kręgli w pierwszym rzucie, a drugi jest niecelny. Otrzymuje liczbę punktów równą zbitym kręglom w rzucie pierwszym (inaczej „otwarta ramka”).
  • Faul – przekroczenie linii rzutu. Jeżeli gracz zbił kręgle, punkty nie są doliczane, ale rzut tak. Na niektórych kręgielniach faul sygnalizowany jest dźwiękowo.

Szczegółowa definicja faulu

Rzut zostaje uznany za sfaulowany, jeżeli zawodnik podczas wykonywania rzutu jakąkolwiek częś cią ciała dotknie linii faulu lub ją przekroczy oraz gdy zawodnik podczas wykonywania rzutu dotknie jakąkolwiek częś cią ciała wyposażenia kręgielni lub konstrukcji budynku znajdujących się za linią faulu. Jeśli zawodnik celowo zrobi faul dla swojej korzyści, nie zostają mu doliczone punkty z danej ramki. Rzut zostaje uznany za sfaulowany również w momencie, gdy urządzenie do wykrywania fauli nie zadziała lub sędzia nie zauważy faulu, ale jest on oczywisty według kapitanów drużyn, jednego lub więcej zawodników oraz oficjeli.

Punktacja

  • Maksymalny wynik w jednej grze to 300 punktów, tzw. perfect game.
  • Rzucając 9 i spare’a przez całą grę, możemy osiągnąć wynik 190 p.
  • Rzucając same 9 bez spare’ów przez całą grę, możemy uzyskać wynik 90 p.

Przykład ramki

Przykład ramki

Chwyt i kroki

Bardzo ważnymi elementami gry w bowling są prawidłowy chwyt kuli oraz kroki, jakie wykona zawodnik w trakcie rzutu.

Kulę chwytamy, wkładając do otworów cały kciuk oraz palce środkowy i serdeczny. Palce wkładamy do wysokości drugiego stawu. Ważne jest, żeby otwory były jak najbardziej dopasowane oraz w odległości takiej, która umożliwia pewny chwyt i trzymanie kuli.

Klasyczny rozbieg przed rzutem składa się z czterech kroków. Pierwsze trzy powinny być stawiane prosto, zdecydowanie do przodu. Ostatni, czwarty krok, zakończony jest poślizgiem lewej nogi (dla graczy praworęcznych).

Tor bowlingowy
Podział na strefę kibica, rozbieg oraz tory na kręgielni bowlingowej

Systemy gry

Zawody rozgrywane w systemie stałej pary torów:

  • Zawodnicy kategorii B2 i B3 grają najczęściej po dwóch na torze. Podczas gry wykorzystywana jest para torów, np. 1-2, 5-6, 12-13 – z czego trzy gry mają miejsce na jednym torze, a następnie trzy gry na drugim torze. Zmiana torów następuje między zawodnikami z sąsiednich torów (np. para z toru 1 zmienia się z parą z toru 2).
  • Zawodnik z kategorii B1 gra sam na jednym torze trzy gry, po czym następuje zmiana torów według schematu: zawodnik z toru numer 1 zamienia się z graczem z toru numer 2 (pozostali zawodnicy zmieniają się analogicznie).

Zawody rozgrywane w systemie zmiennej pary torów (cross-line):

  • Zawodnicy z kategorii B2 i B3 grają najczęściej po dwóch na torze. Podczas gry wykorzystywana jest para torów, np. 1-2, 5-6, 12-13. Zawodnicy wykonują rzut na jednym torze, a kolejny na drugim (sąsiednim) torze. W kolejnym rzucie powracają na pierwszy tor, kontynuując schemat do końca gry. O kolejności rzutu informuje monitor (zazwyczaj jest to sygnalizowane strzałką). Zmiana torów następuje po trzech grach, zgodnie z komunikatem organizacyjnym oraz informacjami przekazywanymi przez sędziego (zazwyczaj następuje przesunięcie o trzy tory w prawo).
  • Zawodnik z kategorii B1 gra jak w systemie stałej pary torów.

Dobór i waga kuli

Aby dobrać właściwą wagę kuli, stajemy naprzeciw zawodnika, który wyciąga lekko ugiętą rękę z otwartą dłonią skierowaną ku górze. Bierzemy kulę i kładziemy mu ją na dłoni. Jeżeli gracz jest w stanie utrzymać kulę i nie powoduje to większego wysiłku, bierzemy następną kulę o wadze większej o jeden funt. Dobieramy taką kulę, którą zawodnik jest w stanie utrzymać tylko przez chwilę i której trzymanie jest dla niego wysiłkiem. Przy właściwej wadze kuli ręka powinna lekko opaść. Należy starać się grać jak najcięższą kulą.

Waga kul

  • 16 funtów = 7,257 kg
  • 15 funtów = 6,803 kg
  • 14 funtów = 6,350 kg
  • 13 funtów = 5,896 kg
  • 12 funtów = 5,443 kg
  • 11 funtów = 4,989 kg
  • 10 funtów = 4,535 kg
  • 9 funtów = 4,082 kg
  • 8 funtów = 3,628 kg
  • 7 funtów = 3,175 kg
  • 6 funtów = 2,721 kg

Wymiary toru

Rozbieg przed torem ma 15 stóp długości [1 stopa to 30,48 cm – przyp. red.]. Klepki 5., 10., 15., 20., 25., 30. i 35. są oznaczone kropką, co ma ułatwiać ustawienie się na rozbiegu do oddania rzutu. Są one rozmieszczone na wysokości 3 stóp od początku rozbiegu, a także bezpośrednio przed linią faulu.

Rysunek przedstawiający schemat toru bowlingowego

Na powyższym rysunku w kółko ujęty jest numer kręgla, natomiast liczba pod kręglem oznacza numer klepki, na której stoi kręgiel. Punkty i strzałki oraz kręgle są tutaj ponumerowane dla gracza praworęcznego. Gracz leworęczny zaczyna liczenie odwrotnie, tj. od lewej strony.

Schemat kręgielni

Tor kręgielni ma 60 stóp długości. Pierwsze 15 stóp toru nazywa się heads. Strefa ta kończy się na środkowej strzałce na 20. klepce. Strzałki (na wysokości 15 stóp) oraz kropki (na wysokości 7 stóp) są pomocne w oddawaniu rzutów, celowaniu do kręgli. Pindeck (miejsce, gdzie ustawiane są kręgle) ma 3 stopy długości. Szerokość toru to 39 lub 41 klepek.

Zdjęcie kręgielni
Podział na strefy na kręgielni bowlingowej

Smarowanie toru

Na większości kręgielni tory są czyszczone i smarowane przed rozgrywką. O długości smarowania zawodnicy dowiadują się przed zawodami, po losowaniu jego rodzaju. Dla zaawansowanych graczy to kolejny element przygotowań do gry.

Rodzaje smarowania

  • krótkie: 32-36 stóp,
  • średnie: 36-42 stopy,
  • długie: 42-52 stopy.

Start zawodników z kategorii B1

Do kategorii B1 zaliczane są osoby całkowicie niewidome, dla których w trakcie gry przewiduje się stosowanie barierek i pomoc widzących asystentów. Fizyczne modyfikowanie istniejącego obiektu nie jest dozwolone. Barierki prowadzące należy instalować z lewej lub prawej strony strefy podejścia do rzutu, w zależności od tego, czy zawodnik B1 jest praworęczny czy leworęczny, oraz ustawiać w osi tak, aby wewnętrzna krawędź ich podstawy nie przekraczała linii stanowiącej przedłużenie wewnętrznej krawędzi rynny. Barierki powinny być zatwierdzone przez Komitet Techniczny Stowarzyszenia „Cross” i PZK ręgl. Sędzia sprawdza je przed zawodami.

W rozgrywkach kategorii B1, w których wykorzystywana jest pomoc widzących asystentów, zabrania się przekazywania wskazówek trenerskich podczas ustawiania zawodnika w strefie wykonywania rzutu. Jedynymi podpowiedziami, jakich można mu udzielać, są: rozmieszczenie pozostałych kręgli do strącenia, strona, na której pozostały piny, oraz rynna, do której wpadła kula (jeżeli zsunęła się z toru). Wszelkie informacje należy podawać w sposób nieprzeszkadzający innym zawodnikom.

Na pierwszym planie mężczyzna trzymający kulę bowlingową
Rozmieszczenie urządzeń do gry na kręgielni bowlingowej

Po ustawieniu się kręglarza w strefie podejścia do rzutu asystent powinien przesunąć się za strefę, w której zawodnik będzie wykonywał rzut. Wszyscy gracze w omawianej kategorii powinni przez cały czas zawodów nosić opatrunki medyczne na oczach oraz gogle (opatrunki zakłada i zdejmuje sędzia techniczny).

Składy drużyn w zawodach rankingowych

  • Pary − suma kategorii dla dwóch zawodników nie może przekraczać czterech (może być niższa). Dopuszczalne są kombinacje par: B1+Bx oraz B2+B2.
  • Zespoły trzyosobowe − suma kategorii dla trzech zawodników nie może przekraczać sześciu (może być niższa).
  • Zespoły czteroosobowe − suma kategorii dla czterech zawodników nie może przekraczać ośmiu (może być niższa). W zespole musi również znajdować się przynajmniej jeden zawodnik z kategorii B1 oraz jedna kobieta, która również może reprezentować kategorię B1.

Stroje sportowe

Każdy zawodnik zobowiązany jest startować w odpowiednim stroju sportowym, czyli: długich materiałowych spodniach i koszulce klubowej (panowie) oraz spodniach/ spódnicy i koszulce klubowej (panie). Wstęp na tory dozwolony jest wyłącznie w obuwiu bowlingowym (własnym lub dostępnym na kręgielni).

Zdjęcia monitorów na kręgielni
Rozmieszczenie monitorów na kręgielni

Kultura gry

W strefie gry powinien przebywać wyłącznie zawodnik wraz z asystentem/trenerem. Kibice powinni pozostawać w strefie wyznaczonej, tak by nie przeszkadzać startującym. Dopuszcza się tylko kulturalny doping, bez przekleństw i wyzwisk. Zawodnicy na torach powinni zachowywać się według zasad fair play. Niedopuszczalne są: przeszkadzanie (przekleństwa, głośne rozmowy), wchodzenie na rozbieg w trakcie rzutu poprzedniego gracza, spożywanie alkoholu.

Bardzo ważnym elementem w bowlingu jest kolejność wykonywania czynności. Dwie osoby, które grają przy jednym podajniku, nie powinny w tym samym czasie oddawać rzutu, ale wstrzymać się, aż sąsiad z toru wykona swój. Niedopuszczalne jest też zabieranie kul z podajnika innemu zawodnikowi w trakcie trwania rozgrywki. Do gry należy się przygotować, tak by później nie przeszkadzać innym zawodnikom, którzy akurat rzucają. Do swojej gry przygotowujemy się dopiero po zakończeniu rozgrywek jednego bloku – wtedy dopiero wchodzimy do strefy gry i szukamy na podajniku kul dopasowanych dla nas.

Zdjęcie kręgielni w kierunku strefy kibica
Kultura gry. Zawodnik po lewej oddaje rzut, zawodniczka po prawej czeka

Konsultacja merytoryczna: Adrian Hibner – kapitan sportowy Sekcji NiS Polskiego Związku Kręglarskiego

PUCHACZ

Do góry

BLIK – polski system płatności mobilnych

Niewiele osób wie, że to właśnie my, Polacy, mamy jeden z najlepiej działających systemów tego typu na świecie. Większość z nas już dawno przyzwyczaiła się do wygody płacenia telefonem, podczas gdy niektóre kraje Unii Europejskiej dopiero uruchamiają usługi bankowości mobilnej. Chodzi głównie o możliwość płacenia telefonem jak kartą.

Logo BLIK

Czym jest ten nasz polski BLIK ? To sposób płatności dostępny w aplikacjach mobilnych takich banków, jak: Alior Bank, Bank Millennium, Santander Bank Polska, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski, Getin Bank, Noble Bank, T-Mobile Usługi Bankowe, BNP Paribas, Credit Agricole, Bank Pekao S.A., Spółdzielcza Grupa Bankowa. Jest więc jasne, że aby skorzystać z BLIK A, trzeba mieć konto w jednej z wymienionych placówek. A jak działa usługa? Podstawowym mechanizmem identyfikacyjnym BLIK A są kody jednorazowe, które są generowane przez system Polskiego Standardu Płatności na żądanie banku. To unikalna kombinacja sześciu cyfr w przedziale od zera do dziewięciu, ważna jedynie przez dwie minuty. Po tym czasie możemy sobie wygenerować kolejny kod. Długość trwania operacji zależy od prędkości naszego telefonu, internetu i wprawy w użytkowaniu systemu. Mnie podstawowa płatność zajmuje około dwudziestu sekund.

Lekarstwo na brak portfela

Na stronie internetowej lub w sklepie płacimy konkretną kwotę za konkretne towary. Dzięki BLIK OWI możemy ją ekspresowo przelać, i to bez prowizji. Wygenerowany kod BLIK , który pojawia się w naszej aplikacji bankowej, wpisujemy w odpowiednie miejsce na czytniku lub na stronie internetowej. Kod odblokowuje żądaną przez sprzedawcę kwotę i kiedy PIN-em potwierdzimy operację na naszym mobilnym koncie, od razu pojawia się ona u sprzedawcy. Za pomocą tego kodu możemy również pobierać pieniądze z bankomatów. Działa to w ten sam sposób: wpisujemy w bankomacie kwotę, potem kod – i już.

Zrzut ekranu z aplikacji bankowej z wygenerowanym numerem BLIK

Przelewy natychmiastowe

Tradycyjne przelewy zazwyczaj wiążą się z długim czasem oczekiwania na przeksięgowanie pieniędzy z konta na konto. Wysyłamy jakąś kwotę, a ona dopiero kilka lub czasem kilkanaście godzin później dociera na rachunek adresata. Przy niskich kwotach z pomocą przychodzi BLIK . Od 2015 roku istnieje możliwość przelewania pieniędzy na numer telefonu. Potrzebna jest nam tylko aplikacja bankowa z BLIKIEM i numer telefonu zarejestrowany w tym systemie. Nie musimy znać nawet numeru rachunku bankowego, który jest niemal niemożliwy do zapamiętania. Przelew do pięciuset złotych możemy bez żadnego problemu przesłać wybranej osobie w kilka sekund. Znów zapomnieliśmy pieniędzy i znajomy musiał zapłacić za nas? Teraz długu pozbywamy się natychmiast. Bardzo wygodna sprawa.

Zrzut ekranu z aplikacji bankowej z przelewem BLIK na telefon

BLIK jest polski!

Z systemu możemy skorzystać wyłącznie na terenie naszego kraju i w polskich sklepach internetowych obsługujących system, ale oczywiście pod warunkiem, że nasz bank BLIK A w ofercie posiada. Jak już wspominałem, nie wszystkie kraje mają system tego typu, więc myślę, że jest się z czego cieszyć i warto doceniać naszą innowacyjność na polu bankowości oraz nowych technologii.

Rysunek ludzika z banknotem

Bardzo Lubię i Korzystam – ale świadomie

Nie oszukujmy się – z pomocą BLIK A wydawanie pieniędzy przychodzi szczególnie łatwo. Jest to aż nazbyt proste. Jedyna rzecz, jaką musimy zrobić, to przepisać kilka cyferek i wpisać nasz PIN. Dlatego właśnie zawsze trzeba się upewniać, komu wysyłamy pieniądze, i wiedzieć, komu pokazujemy nasz sześciocyfrowy kod. Jest on ważny tylko dwie minuty, ale to wystarczy, żeby ktoś zdążył z niego skorzystać. Najlepiej więc kodu nie pokazywać nikomu i upewniać się, jaką kwotę uwalnia się z konta – tak dla świętego spokoju.

BLIK… i już!

System pozwala nam zostawić portfel w domu, a w połączeniu z płatnościami za pomocą Apple Pay czy Google Pay niemal zapomnieć o gotówce, ponieważ prawie każdy sklep, każdy bankomat czy automat go obsługuje. Warto zacząć korzystać, jeśli jeszcze tego nie robicie.

Mateusz Liszewski

Rysunek ludzika z polską flagą
Do góry

Gramy w szachy

Mężczyzna z szachownicą w tle
Ryszard Bernard

Efektowne i efektywne przerzuty ciężkich figur

Ciężkie figury w otwartych i półotwartych pozycjach mogą być z łatwością szybko przerzucane w odległe rejony szachownicy – i to z rozstrzygającym efektem. Tego typu manewry są przeważnie zaskakujące. Trudno je przewidzieć u partnera, zwłaszcza jeśli określone „piruety” wykonuje hetman.

Rysunek figur szachowych

S. Michalczyk (2140) – W. Sapis (2440)
Katowice 1995

Białe: Ka1, He2, Wg1, Wg7, Gg2, Sd1, Sg4, a2,b2, d4, e5, h2. Czarne: Kc8, Hh4, Wf8, Wh8, Gb4, Gc2, Sd2, a7, b7, c6, d5, e6

Pozycja zaczerpnięta jest z niedawno wydanej książki byłego trenera kadry niewidomych mm Witalisa Sapisa „Mistrzowska strategia”. Czarne stoją wyraźnie lepiej, ale obrona białych wygląda dość solidnie. Narzuca się wymiana wieży, jedynej aktywnej figury białych, ale po 25...Wh7 26.W:h7 G:h7 27.h3 Wf4 28.He3 nie widać jeszcze forsownych dróg do zwycięstwa. Szybkie rozstrzygnięcie przyniósł mało widoczny przerzut hetmana na drugie skrzydło, do ataku na króla: 25...Hd8! Grozi 26… Sb3+ 27.ab3 Ha5x, przed czym praktycznie nie ma obrony: 26.a3 Sb3+ 27.Ka2 Sc1+ czy 26.b3 G:d1 z następnym Gc3x 26.Sc3 Sb3+! 27.ab3 Ha5+ 28.Sa4 G:b3 29.Kb1 H:a4 30.Hd3 W nadziei na 30...Ha2+ 31.Kc1 Ha1+ 32.Hb1 30...Wf4 i białe poddały się wobec gróźb 30…W:d4 lub 30… Gd2.

S. Kindermann (2490) – S. Tatai (2415)
Budapeszt 1987

Białe: Kh1, Hh5, Wa1, We1, Gf4, Se6, a2, c3, e4, f5, g2, h2. Czarne: Kg8, Hf7, We8, Wh8, Ga3, Se7, a7, b7, c6, f6, g7 h7

W tej pozycji nieoczekiwany przerzut hetmana rozpoczął skuteczne polowanie na czarnego gońca: 25.Hd1! Z zamiarem zdobycia figury po 26.Hb3 25…Sg6 Nie pomagały i inne próby ratunku: 25...Sc8 26.Sd8 Hc4 27.Hd7 czy 25...Gb2 26.Sd8 Hc4 27.Hd7 Kf8 28.S:b7 G:a1 29.Sd6 26.Sd8 i czarne skapitulowały, gdyż tracą materiał: 26...Hc4 27.fg6 lub 26...He7 27.Hb3+ Kf8 28.Se6+ Kg8 29.Sc7+.

Rysunek pionów szachowych

Efektem manewrów hetmana może być nie tylko szybkie zwycięstwo. Częściej mają one na celu aktywizację najsilniejszej figury i przechwycenie inicjatywy lub powiększenie przewagi. Przykładem tego jest poniższa klasyczna partia wybitnego polskiego szachisty:

D. Janowski – A. Rubinstein
Karlsbad 1907

Białe: Kg2, He4, We3, Wf1, b3, c2, c4, d5, f3, g3, h2. Czarne: Kh8, Hd7, Wf5, Wf8, a6,b7, c7, d6, e5, g7, h6

Z uwagi na słabość pionka f3 czarne stoją minimalnie lepiej, ale do wygrania partii to za mało. Mankamentem jest pasywna pozycja hetmana. Rubinstein rozpoczyna odpowiedni manewr w tej sprawie… 29...Hd8! Skromny początek przegrupowania,którego przeciwnik nie zrozumiał.Wydaje się, że czarne chcą wyskoczyćhetmanem na g5... 30.Hg4 Hb8! Dopieroteraz ujawniona zostaje intencja poprzedniegoruchu: hetman zmierza na przekątnąa7-g1, skąd aktywnie włączy się do gry31.Kg2 Ha7 32.Wfe1 Hc5 Przy tej pozycjihetmana możliwe są różnorodne naciskina czarnych polach, a także nieprzyjemnyjest marsz pionka a6-a5-a4 33.He4 Białewracają hetmanem, aby zneutralizowaćlub wymienić najsilniejszą figurę przeciwnika33...Hb4 (33…a5!?) 34.W1e2 W5f6 35.Hd3 Kg8 Zasługiwało na uwagę 35...a5!? 36.Hc3 Hc5 zachowujące hetmany naszachownicy. Jako wybitny znawca końcówekRubinstein nie sprzeciwia się jednakprzejściu z lepszej gry środkowej do lepszejwieżówki, zwłaszcza że czarne mają gwarancjęzajęcia jedynej otwartej linii. Dalszyciąg partii wykazuje słuszność tej decyzji– białe rozgrywają końcówkę bardzo nieporadnie36.Hc3 a5 37.H:b4 ab4 38.c3 bc3 39.W:c3 Lub 39.Wa2 c2! 40.W:c2 Wa8 39... Wa8 40.Kh3? Nie w tę stronę szachownicypowinien iść król w końcówce. Białe tracąokazję do otwarcia linii dla własnych wież:40.c5! i przewaga czarnych staje się symboliczna40...b6! 41.Kg4 Wa1 42.Wb2 Po42.h4 mogło nastąpić 42…Wh1 43.h5 Kh744.Wa2 g6! 45.hg6+ W:g6+ 46.Kf5 Wh5+47.Ke4 W:g3. Białe mają problemy z wyznaczeniemfunkcji dla wież. Ostatni ruch mana celu zagranie b3-b4, aby z opóźnieniemdojść do c4-c5 (42.b4 Wb1) 42...Kh7 43.b4 Kg6 44.Wbb3 Okazuje się, że na 44.c5 nastąpinieprzyjemne 44...Wd1 45.cb6 cb646.Wc6 b5. Białe decydują się na wyczekiwanie44...Wf5 45.Wc2 Wh1 46.f4? Błądprowadzący do utraty pionka. Koniecznebyło konsekwentne 46.Wbb2, które broniłoz nadmiarem punktu h2 i zachowywało tylkodwie „wysepki” pionkowe z dużymi szansamina ratunek 46...ef4 47.gf4 h5+ 48.Kg3 Wg1+ 49.Kf2 Wg4 50.Wf3 Wg:f4 51.W:f4 W:f4+ 52.Ke3 Kf5 53.Kd3 Wf3+ 54.Kd4

Białe: Kd4, Wc2, b4, c4, d5, h2. Czarne: Kf5, Wf3, b6, c7, d6, g7, h5

54…Wb3! Bardzo ważny profilaktyczny ruch wymuszający b4-b5, aby groźba c4-c5 poszła w zapomnienie 55.Wf2+ Kg6 56.Wg2+ Kh6 57.b5 Wf3 58.Ke4 Wf6 59.Wa2 g5 60.Wa7 Wf4+! 61.Kd3 Wf7 Teraz wszystko jest już przygotowane do marszu piechoty i wyrobienia wolniaka na skrzydle królewskim. Białe próbują ostatniej szansy 62.c5!? dc5 63.d6 Wd7! Jedyne 64.W:c7 W:d6+ 65.Ke4 Wd4+ 66.Kf5 h4 67.Wc8 Lub 67.Wc6+ Kh5 68.W:b6 Wf4+ 69.Ke5 Wf2 70.Wc6 W:h2 71.W:c5 Wb2 z łatwą wygraną 67...Wf4+ 68.Ke5 c4 69.Wh8+ Kg7 70.Wc8 Kg6 71.Wg8+ Kh5 72.h3 c3 73.Wh8+ Kg6 74.Wg8+ Kh6 75.Wh8+ Kg7 76.Wc8 Wf3 77.Wc6 W:h3 78.W:b6 Wf3 0–1

Jak już wspomniałem, nagłe „długie” manewry hetmanem są mało przewidywalne i bywają źródłem przeoczeń.

M. Timmermans – T. van Lanen
Holandia 2012

Białe: Kg2, Hh6, WH1, c6, f2, g3. Czarne: Kg8, Hf6, Wc5, d6, e5, f7, g6

Do tej pozycji dążyły czarne, uważając, że partia powinna skończyć się pokojowo. Mają pionka przewagi, drugi – na c6 – jest zagrożony. Wydaje się, że białe zmuszone są forsować remis przez powtarzanie posunięć: 44.Wa1 Hd8 45.Wh1 Hf6. Okazało się jednak, że wystarczą dwa posunięcia, by zmusić przeciwnika do kapitulacji: 44.Hh3! W:c6 Wyboru nie ma: 44….Kf8 45.Hc8+ Ke7 46.Hd7+ Kf8 47.c7 45.Hd7! i czarne muszą oddać wieżę, gdyż grozi 46.He8+ Kg7 47.Hh8x.

Rysunek figur szachowych

Niestandardowe manewry wież są często wykonywane w turniejach. Ich celem jest wprowadzenie figury do walki lub poprawa jej aktywności. Niektóre nietypowe posunięcia wieżą są wymuszone przez pozycję owstałą po debiucie.

G. Kasparow (2800) – A. Karpow (2730) 20. partia meczu o mistrzostwo świata,
Nowy Jork 1990

Białe: Kg1, Hd1, Wa1, We1, Gb1, Bc1, Sd2, Sf3, a4, b2, d5, e4, f2, g2, h3. Czarne: Kg8, Hd8, Wa8, We8, Gb7, Gf8, Sb4, Sd7, a6, b5, c5, d6, f7, g7, h6

Ta dynamiczna pozycja powstała w jednym z popularnych wariantów partii hiszpańskiej. Białe włączają wieżę a1 do walki nietypowo – przez trzecią linię. Nie mają zresztą dużego wyboru – inaczej będzie długo bezczynna 17.Wa3! Stąd wieża może być przerzucona do centrum i na skrzydło królewskie 17…f5 Drugą odnogą wariantu jest 17...c4, aby wkroczyć skoczkiem na d3 i poprzez wymuszenie wymian osłabić możliwości ataku na króla 18.Wae3 Po 18.ef5 Sf6 19.Se4 G:d5 20.S:f6+ H:f6 powstaje też niejasna pozycja. Na uwagę zasługuje 18.Sh2, które zaprasza wieżę na skrzydło królewskie 18...Sf6 Ciekawe było 18...f4!?, aby po 19.W3e2 wieża nie miała możliwości przerzutu na linię „g” 19.Sh2 Kh8 Zgodnie z sugestią komentującego partię am Lutza lepsze było 19…c4 lub 19… Hd7, gdyż czarny król i na h8 nie będzie się czuł bezpiecznie. Po 19…fe4?! Kasparow podaje taki wariant: 20.S:e4 Sb:d5 21.S:f6+ S:f6 22.W:e8 S:e8 23.Hd3 Sf6 24.Sg4 z przewagą białych 20.b3! Bardzo ważne zapobiegawcze posunięcie. Teraz czarnym trudniej będzie zagrać c5-c4, a ponadto goniec c1 może wkroczyć na dużą przekątną 20...ba4 21.ba4 c4! Słuszna idea. Przejściowa ofiara pionka za cenę licznych uproszczeń. Po ewentualnym 22.S:c4 S:e4 23.G:e4 fe4 24.W:e4 W:e4 25.W:e4 S:d5 pozycja robi się spokojna i bliska równości 22.Gb2!? Białe wolą same poświęcić pionka, ale skierować wszystkie swoje figury na czarnego króla 22…fe4 23.S:e4 Sf:d5 24.Wg3 We6 25.Sg4

Białe: Kg1, Hd1, We1, Wg3, Gb1, Gb2, Se4, Sg4, a4, f2, g2, h3. Czarne: Kh8, Hd8, Wa8, We6, Gb7, Gf8, Sb4, Sd5, a6, c4, d6, g7, h6

W partii powstała krytyczna pozycja. Według Kasparowa czarne powinny teraz oddać pionka 25...Sd3! (Goniec b1 jest bardzo ważną figurą w ataku białych i trzeba go koniecznie wymienić) 26.G:d3 cd3 27.W:d3 Ha5 i trudno mówić o przewadze białych. Po błędnym ruchu pozycja czarnych była już nie do uratowania 25…He8? 26.S:h6! c3

Rysunek figur szachowych

W przypadku 26...W:h6 dalszy ciąg partii, według Kasparowa, mógł być następujący: 27.S:d6 Hd7 (27...Hh5 28.Wg5! H:d1 29.Sf7+ itd.) 28.Hg4! H:g4 29.Sf7+ Kg8 30.S:h6+ gh6 31.W:g4+ Kf7 32.Gg6+ Kg8 33.Gf5+ Kf7 34.Ge6+ z wygraną 27.Sf5 cb2 28.Hg4 Gc8 Nie ratowało 28...Sc3 29.Sf6! W:e1+ 30.Kh2 lub 28...g6 29.Kh2! Hd7 30.Sh4 Gc8 31.S:g6+ W:g6 32.H:g6 29.Hh4+ Wh6 (29...Kg8 30.Kh2! z następnym Sg5) 30.S:h6 gh6 31.Kh2! Bardzo ważne profilaktyczne posunięcie. Teraz, po odejściu skoczka e4, wieża e1 nie będzie zabita z szachem 31...He5 (31...Gg7 32.S:d6 H:e1 33.H:h6+! G:h6 34.Sf7x [Kasparow]) 32.Sg5! Hf6 33.We8 Gf5 34.H:h6+ Szybko wygrywało też 34.Sf7+! H:f7 35.H:h6+ Gh7 36.W:a8 34...H:h6 35.Sf7+ Kh7 36.G:f5+ Hg6 37.G:g6+ Kg7 38.W:a8 Ge7 39.Wb8 a5 40.Ge4+ K:f7 41.G:d5+ 1-0

Rysunek figur szachowych

E. Lobron (2505) – K. Spraggett (2560)
Wijk aan Zee 1985

Białe: Kh2, Hf4, Wf5, Wg3, a5, b2, d4, e5, g2, h3. Czarne: Kh7, He6, Wc7, Wg8, a6, b7, d5, f7, g7, h6

Białe są w natarciu, ale wszystkie newralgiczne punkty w obozie przeciwnika są skutecznie bronione. Opór zostanie przełamany po przerzuceniu białej wieży na… d6. Wówczas, poza obroną króla, trzeba będzie jeszcze chronić pionka d5, a to już przerasta możliwości czarnych 39.Wb3! Wd8 Czarne próbują kontrolować pole d6. Po 39...Wgc8 40.Wb6 He7 41.Wd6 pionek d5 szybko ginął 40.Wb6 He7 41.Wd6! Wdd7?! Lepsze 41...Kg8, na co białe mogły grać zarówno 42.W:f7, jak i 42.Hg3 z dużą przewagą w obu przypadkach 42.Wh5! i czarne poddały się, gdyż nie ma obrony przed ofiarą na h6, np.: 42...Kg8 43.Wd:h6! czy 42...Wc6 43.Hf5+.

I na zakończenie zabawna pozycja z partii na mistrzostwach świata seniorów

W. Bagirow (2493) – J. Rotstein (2355)
Gladenbach 1999

Białe: Kb3, Hc8, Wh8, Sc3, a4, b2, c4, d5, e4, g4, Czarne: Ka5, Hf7, Wf3, Gf8, a6, b6, c5, d6, e5

W partii grano 36.g5?, na co czarne nie znalazły 36…W:c3+! 37.bc3 Hf1 z nieuchronnym wiecznym szachem. Zagrały 36…Hf4? i po 37.Hf5 Hg3 38.W:f8! W:f5 39.W:f5 przegrały po długiej walce. Za kulisami pozostał unikatowy wariant, w którym zwycięstwo białym przynosi przerzut wieży z h8 na… a3: 36.Wh1! z ideą dania efektownego mata po 37.Hc6, 38.Hb5+! ab5 39.ab5 i 40.Wa1x Czarne nie mają skutecznej obrony: 36...Wg3 Po 36...Wf1 37.W:f1 H:f1 38.Hf5 Hf4 39.g5 białe zwyciężają w normalnej, typowej końcówce. Przegrywa też 36…Ge7 37.Wa1 Wf1 38.Wa3 37.Hc6 Hf2 38.Wa1 Za wcześnie jeszcze na 38.Hb5+ ab5 39.ab5 Hg1!, ale możliwe jest 38.Wh7! i 39.Hb5+ z matem wieżą na a7, co niestety trochę psuje urok wariantu… 38...Wg1 39.Wa3!? (lub 39.Wa2) i przed matem po 40.Hb5+ nie ma obrony.

Ryszard Bernard

Grupa osób z medalami, pucharami i dyplomami
Najlepsze drużyny DMP 2019 w Wągrowcu
Do góry

Gramy w warcaby

Kobieta przy warcabnicy
Natalia Sadowska (autorka rubryki)

W dniach 1-9 września 2019 roku w Korbach (Niemcy) odbyły się 18. Mistrzostwa Europy Weteranów w Warcabach Stupolowych. Wzięło w nich udział troje zawodników Stowarzyszenia „Cross”: Ewa Wieczorek, Andrzej Jagieła oraz Mikołaj Fiedoruk. Najlepiej z całej trójki Polaków wypadła kobieta! Zajmując w klasyfikacji open 34. miejsce z 9 punktami oraz 2. miejsce w klasyfikacji kobiet, dała się wyprzedzić Holenderce [dziś powiemy: Niderlandce – przyp. red.] o jeden punkt. Panowie uplasowali się kolejno na 43. oraz 52. miejscu. W niniejszym artykule przyjrzymy się dwóm partiom naszych rodaków. Dowiemy się, jak grać klina, na co zwracać uwagę oraz kiedy w ogóle warto go wstawiać. Przejdźmy zatem do szczegółowych analiz.

Ewa Wieczorek – Jan T. Terpstra
ME weteranów, Korbach 2019

1.32-28 18-22 2.37-32 12-18 3.32-27 Dość pasywny ruch. Jedynym planem białych za kilka posunięć będzie wymiana półrogatki do tyłu, gdyż jest ona nieekonomiczna. 3.41-37 7-12 4.46-41 1-7 5.34-29 19-23 6.28x19 14x34 7.39x30 13-19 8.44-39 8-13 9.50-44 2-8 10.31-27 22x31 11.36x27 To zdecydowanie ciekawsza i aktywniejsza kontynuacja debiutu holenderskiego, grana często ostatnimi czasy.

Rysunek pionów warcabowych

3...7-12 4.41-37 19-23 5.28x19 14x23 6.34- 29 23x34 7.39x30 20-25 7...13-19 8.37-32 19-23 8.44-39 25x34 9.39x30 1-7 10.37-32 17-21 11.31-26 22x31 12.26x37 21-26 13.50-44 11-17 14.44-39 7-11

Białe: 49, 48, 47, 46, 45, 43, 42, 40, 39, 38, 37, 36, 35, 33, 32, 30  Czarne: 2, 3, 4, 5, 6, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 15, 16, 17, 18, 26

15.30-24 Z wstawieniem klina można było jeszcze trochę poczekać i wciągnąć do gry wszystkie swoje siły, jak w wariancie: 15.46-41 10-14 16.36-31 5-10 17.40-34. Tym sposobem nie pokazujemy jeszcze swojego planu oraz konkretnego ustawienia kamieni i staramy się wyciągnąć od przeciwnika jakiś błąd pozycyjny.

15...10-14 16.35-30 16.40-34 5-10 17.45-40 14-20 18.33-28 20x29 19.34x23 18x29 20.28-22 17x28 21.32x34 10-14 22.35-30 Z nieco lepszą pozycją dla białych.

16...14-19 17.30-25 Zbyt szybka wymiana, ułatwiająca grę czarnym. Można było dalej cierpliwie budować pozycję. 17.40-35 5-10 18.32-27 10-14 19.47-41 2-7 20.49-44 – i to czarne muszą myśleć, jak nie oddać centrum przeciwnikowi.

17...19x30 18.25x34 5-10 19.32-28

Białe: 49, 48, 47, 46, 45, 43, 42, 40, 39, 38, 37, 36, 34, 33, 28 Czarne: 2, 3, 4, 6, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 15, 16, 17, 18, 26

Wielu Czytelników na pewno pomyśli, że czepiam się szczegółów. A tak – czepiam się i będę się czepiać, bo ma to swój cel. Z pozoru wyglądający na dobry ruch pozycyjny wcale taki nie jest. Otóż zanim zajmiemy centralne pola (27, 28, 29 itd.), upewnijmy się, że wykonaliśmy wszystkie ruchy na dole planszy. Nie określajmy się zbyt szybko z naszą pozycją i nie pozwalajmy na uproszczenia w partii. Stając na polu 28, wykładamy siebie na tacy i to przeciwnik będzie decydował o kierunku, jaki przybierze partia.19.46-41 10-14 20.36-31 13-19 21.34-29 8-13 22.41-36 17-22 23.40-34 15-20 24.45-40 Ważny wariant, który pokazuje, że silne centrum możemy budować nie tylko poprzez pole 28, lecz również 29, z wieloma perspektywami. Czarnym trudno jest rozbić naszą piramidę. 19...10-14 19...17-22 20.28x17 11x22 W tym momencie czarne mają +6 temp i ani jednego problemu, a przecież nie o to nam chodziło, prawda?

Rysunek pionów warcabowych

20.37-32 26-31 21.36x27 17-22 22.28x17 11x31 To z pewnością nie był najlepszy wybór planu przez czarne. Natomiast warto wiedzieć, iż gra z pionem 36/15 nigdy nie jest prosta dla obu stron. Gra taktyczna będzie ciągnęła się już za nami do końca partii. Często arcymistrzowie specjalnie podpuszczają przeciwnika, aby zajął to pole, gdyż partia automatycznie nabierze więcej charakteru.

23.46-41 31-36 24.41-37 16-21 25.34-29 2-7 26.29-24!

Białe: 49, 48, 47, 45, 43, 42, 40, 39, 38, 37, 33, 32, 24 Czarne: 3, 4, 6, 7, 8, 9, 12, 13, 14, 15, 18, 21, 36

Dobre zagranie białych. Ma ono dwa plusy: uciekamy spod kolumny czarnych, uniemożliwiając im wymianę naszego piona z pola 29, oraz wykorzystujemy słabość czarnych, tj. brak kamienia na polu 2 i kolumny 2–8–13, która stanowi ważną podstawę w grze przeciwko klinowi.

26…6-11 27.40-35 Grając klina, nie powinniśmy zajmować pola 35, dopóki sytuacja nas do tego nie zmusza. Czarne nie muszą atakować nam klina poprzez pole 19 i zostaniemy wówczas z bandowym pionem. Lepiej jest od razu aktywnie budować pozycję. 27.49-44 14-19 28.40-35 19x30 29.35x24 9-14 30.45-40 11-17 31.40-34 21-27 32.32x21 17x26 33.37-32 26-31 34.33-28 18-22 35.28x17 12x21 Jak widzimy, białe mają wolną drogę do zajęcia centrum oraz nie mają żadnych słabości.

27...11-16 28.45-40 14-19 29.49-44 19x30 30.35x24 9-14 31.40-35 4-9 32.39-34 32.32-28! Jeżeli nam pozwalają, to zajmujmy centrum! Czarne pozbawiły się kolumn i już na pewno nie wybiją naszego klina. Naszym zadaniem jest zatem umacnianie pozycji. Znów widzimy, że pion 35 stoi na niewłaściwym miejscu, ale jak na razie to tylko jeden mały mankament w pozycji białych.

32...7-11 33.43-39

Białe: 48, 47, 44, 42, 39, 38, 37, 35, 34, 33, 32, 24 Czarne: 3, 8, 9, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 18, 21, 36

Ruch wart pochwały. Grając 44-39, pozbawiamy się bardzo ważnej kolumny tj. 44-39-33, która odgrywa dużą rolę w środkowej fazie partii.

33…11-17 34.44-40 Oj, najpierw chwalę, a teraz ganię. Ruch, który nie powinien nam nawet przychodzić do głowy podczas obliczeń. Zniszczyliśmy ważną kolumnę bez żadnej przyczyny. Klin jest wystarczająco broniony, nie musimy przerzucać tam wszystkich naszych pionów. 34.34-29 21-27 35.32x21 17x26 36.35-30 16-21 37.33-28 12-17 38.39-33 17-22 39.28x17 21x12 40.30-25 14-19 41.33-28 19x30 42.25x34 18-22 43.28x17 12x21 Pozycja jest teoretycznie otwarta i wydaje się, że nic się nie może wydarzyć, natomiast piony czarnych 36, 26 oraz 21 są już wyłączone z gry i to białe decydują, co się z nimi stanie.

34...17-22 35.34-30 22-28 36.33x22 18x27 37.37-31

Białe: 48, 47, 42, 40, 39, 38, 35, 32, 31, 30, 24 Czarne: 3, 8, 9, 12, 13, 14, 15, 16, 21, 27, 36

Dobry atak. Rozluźniamy nieco nasze długie skrzydło, nie pozwalając czarnym uwięzić naszych kamieni.

37…12-18 38.31x22 18x27 39.39-33 8-12 40.33-28 21-26 41.32x21 26x17 42.40-34 12-18 43.34-29 Białe poniekąd dobiły swego. Wprowadziły wszystkie piony do gry i zajęły centrum. Czarne muszą grać dokładnie, aby nie dać się zdominować.

43…16-21 43...14-20 44.28-23 16-21 45.23x12 17x8 46.38-32 21-26 47.30-25 13-18 48.25x14 9x20 49.32-28 20-25 50.28-23 26-31 51.23x12 8x17 52.24-19 Możliwy wariant, dający równą pozycję obu stronom.

44.38-32! Białe zastawiają pułapkę na czarne... 44.38-33 Co ciekawe, 38-33 było dużo lepszym zagraniem pozycyjnym, ale w warcabach czasem musimy wziąć ryzyko na siebie i nieco podpuścić przeciwnika.

44...18-22??

Białe: 48, 47, 42, 35, 32, 30, 29, 28, 24
          Czarne: 3, 9, 13, 14, 15, 17, 21, 22, 36

Plan się powiódł! Czarne połknęły przynętę i tak oto białe przeprowadziły ładną podwójną kombinację. Brawo! Dajmy sobie kilka minut i spróbujmy samodzielnie rozwiązać tę zagadkę, zanim spojrzymy w odpowiedź.

45.29-23! 22x33 46.23-19 14x23 47.32-27 21x32 48.42-38 32x43 49.48x8 3x12 50.47- 41! 36x47 51.30-25 47x20 52.25x3 I tak oto nasza rodaczka pokonała w pięknym stylu zawodnika z Holandii. Partia, mimo że z błędami, pokazuje, jak trudno jest grać przeciwko centrum, nawet jeśli sami nie mamy idealnej pozycji. Plany czarnych kompletnie nie działały, a ich kamienie rozpływały się po bandach. 2-0

Rysunek piona warcabowego

Andrzej Jagieła – Jan Zioltkowski
ME weteranów, Korbach 2019

1.32-28 18-23 2.34-29 23x32 3.37x28 20-25 4.41-37 17-21 5.31-26? Zbyt impulsywne zagranie. Tym atakiem pozwalamy rozbić nasze centrum oraz oddajemy cenne tempa przeciwnikowi. 5.37-32 21-26 6.40-34 26x37 7.42x31 14-20 8.44-40 I czarne nie mają żadnego punktu zaczepienia.

5...14-20 6.26x17 11x22 7.28x17 12x21 8.29-24

Białe: 50, 49, 48, 47, 46, 45, 44, 43, 42, 40, 39, 38, 37, 36, 35, 33, 24 Czarne: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 13, 15, 16, 19, 20, 21, 25

Nie jestem fanką wstawiania klina w momencie, kiedy nasze siły nie są wciągnięte do gry. Reszta naszych kamieni stoi jeszcze bardzo daleko, więc istnieje duża szansa, że przeciwnikowi uda się odizolować naszego piona 24 bądź zrobić przeryw na skrzydle. 8.37-32 19-24 9.32-28 10-14 10.40-34 7-12 11.42-37 14-19 12.46-41 21-26 13.38-32 Taki plan wygląda dużo ciekawiej dla białych. Jeżeli czarne zdecydowałyby się grać rogatkę, to musiałyby się również pogodzić z oddaniem centrum przeciwnikowi. W tego typu pozycjach to czarne ryzykują zazwyczaj więcej aniżeli białe.

8...20x29 9.33x24 19x30 10.35x24 10-14 11.39-33 5-10 12.46-41? Grając klina, który jest odizolowany od reszty kamieni, musimy jak najszybciej wyciągać piony, które są najbliżej! W przeciwnym razie może nam grozić jego zabranie lub wcześniej wspomniany przeryw. 12.37-32 14-19 13.40-35 19x30 14.35x24 10-14 15.45-40 14-19 16.40-35 19x30 17.35x24 9-14 18.44-40 4-10 19.50-45 14-19 20.40-35 19x30 21.35x24 10-14 22.45-40 21-27 23.32x21 16x27 24.42-37 6-11 25.43-39 14-19 26.40-35 19x30 27.35x24 3-9 28.49-44 9-14 29.44-40 Jak widzimy w powyższym wariancie, klin nie jest do zabrania, natomiast to, co jest największym minusem samotnego klina, to fakt, iż całą partię jedynie się bronimy i niczym nie zagrażamy przeciwnikowi.

Rysunek piona warcabowego

12...7-12 13.37-32 12-18? Czarne, chcąc atakować naszego klina, nie powinny stawać na pole 18, bo daje nam to możliwość rozbicia pozycji dwa za dwa, jak w przykładowym wariancie niżej.

14.33-29 14.32-28 14-19 15.41-37 19x30 16.28-23 18x29 17.33x35

14...21-26 15.41-37 6-11 16.32-28 11-17 17.37-32 17.38-33 18-23 18.29x18 13x22 19.43-39 17-21 20.28x17 21x12 21.37-32 Dokładniejszy wariant.

17...1-6 18.36-31 26x37 19.32x41?!

Białe: 50, 49, 48, 47, 45, 44, 43, 42, 41, 40, 38, 29, 28, 24 Czarne: 2, 3, 4, 6, 8, 9, 10, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 25

Ale dlaczego?! Jeżeli gramy klina, atak centrum bądź mamy otwartą pozycję, zawsze bierzemy tempa! Tylko w pozycjach klasycznych staramy się utrzymać bilans temp na lekkim minusie, natomiast w pozostałych typach pozycji napieramy na przeciwnika. 19.42x31! 15-20 20.24x15 18-23 21.28x19 13x42 22.48x37 14-19 23.44-39 10-14 24.39-33 8-13 25.50-44 2-7 26.44-39 Być może białe nie chciały pozwolić na wymianę trzy za trzy, natomiast jak widzimy w powyższym wariancie, pozycja ich jest zwarta i przyjemniejsza do gry.

19...17-21 20.41-37 21-26 21.38-32 2-7? Odważne zagranie czarnych, które niszczy ważną kolumnę bezpowrotnie.

22.43-38 7-11 23.37-31 Znowu nietrafione w temat. Planem białych jest przede wszystkim budowa zwartej i silnej pozycji, a wymiany mogą poczekać. Spójrzmy, jak w kilku krokach można było zbudować idealną pozycję: 23.38-33 14-20 24.44-39 10-14 25.50-44 11-17 26.28-23 17-21 27.23x12 8x17 28.49-43 14-19 29.40-35.

23...26x37 24.32x41 Oczywiście: 24.42x31!. 24...11-17 25.41-37 17-21 26.37-32 Proszę zwrócić uwagę, że dużym błędem białych jest ciągłe granie na jednym skrzydle. A co z drugim? Za chwilę dojdziemy do sytuacji, gdzie białym zostaną trzy kamienie na długim skrzydle, a krótkie pozostanie zupełnie nierozwinięte. Pamiętajmy zatem o balansie sił. 26.38-33 6-11 27.44-39 11-17 28.50-44 14-20 29.37-31 I znów pozycja z lepszymi perspektywami dla białych.

Rysunek pionów warcabowych

26...21-26 27.38-33 16-21 28.42-37 8-12 29.37-31? Białe doszczętnie rozbiły swoje skrzydło. Za chwilę zorientują się, że same wpuściły przeciwnika na swoje terytorium. A mogło być tak pięknie! Sprawdźmy inny wariant: 29.44-39 6-11 30.49-43 14-20 31.43-38 11-16. Pozycja białych staje się jedynie ocniejsza i wydaje się, że to czarne będą starały się tutaj o remis.

29...26x37 30.32x41 12-17 31.48-42 6-11 32.42-38 Zostawmy już to nasze biedne skrzydło w spokoju... Czas wesprzeć je pionami z drugiego skrzydła! To już nie pora na atak, to pora na obronę pozycji. 32.49-43 18-22 33.43-38 11-16 34.42-37

32...18-22 33.41-37 14-20 34.28-23?

Białe: 50, 49, 47, 45, 44, 40, 38, 37, 33, 29, 24, 23 Czarne: 3, 4, 9, 10, 11, 13, 15, 17, 20, 21, 22, 25

Nieudane wyjście, ponieważ czarne mają przyszykowaną wymianę. Zatem tracimy kolejnego centralnego piona. 34.44-39 13-19 35.24x13 9x18 36.39-34 20-24 37.29x20 25x14 38.28-23 18x29 39.34x23 Z równą pozycją i nadal ciekawą grą.

34...13-18 35.23x12 17x8 36.37-32 Białe totalnie zlekceważyły równomierne rozłożenie kamieni na skrzydłach. W tym momencie na długim skrzydle mamy trzy piony, natomiast na krótkim osiem. Białym powinna zapalić się czerwona lampka, że coś nie gra. Tak się, niestety, nie dzieje. 36.38-32 22-27 37.44-39 27x38 38.33x42 10-14 39.50-44 8-12 40.42-38 14-19 41.24x13 9x18 42.29-24 20x29 43.39-33 4-10 44.33x24 10-14 Białe stoją nieco bardziej z tyłu, ale pozycja wciąż jest remisowa.

Rysunek piona warcabowego

36...8-12 37.32-28 11-17 38.38-32 38.40-34 22-27 39.38-32 27x38 40.33x42 3-8 41.44- 39 8-13 42.45-40 13-19 43.24x13 9x18 44.40-35 0-14 Jak widać, grając rozsądnie, wciąż można było bronić pozycji. Należało jednak w końcu uruchomić krótkie skrzydło.

38...3-8 39.44-39 9-13 40.28-23?

Białe: 50, 49, 47, 45, 40, 39, 33, 32, 29, 24, 23 Czarne: 4, 8, 10, 12, 13, 15, 17, 20, 21, 22, 25

Tym ruchem przerzuciliśmy kolejnego piona na drugie skrzydło, pozostawiając sobie na obronę zaledwie dwa piony! 40.49-43 13-18 41.50-44 4-9 42.43-38 10-14 43.47- 42 21-27 44.32x21 17x26 45.28x17 12x21 46.42-37 9-13 47.33-28 8-12 48.39-33 12-17 Jeżeli partia potoczyłaby się w zaproponowany przeze mnie sposób, to białe nie miałyby problemu z remisem.

40...21-27! Czarne dobijają skrzydło przeciwnika, tym samym pozostawiając białym jedynie jednego piona do obrony.

41.32x21 17x26 42.50-44 22-27 43.33-28 43.49-43 27-31 44.33-28 10-14 45.43-38 31-37 46.28-22 26-31 47.39-34 14-19 48.23x14 20x9 49.29-23 31-36 50.23-18 12x23 51.22-17 To ostatnia deska ratunku dla białych, choć i tutaj nie jest łatwo o remis z pionem mniej.

43...10-14 44.49-43 26-31 45.40-34 31-37 46.44-40 12-17 Czarne się nie mylą. Realizują swój plan dokładnie, nie ając białym cienia nadziei na wyrównanie pozycji

47.39-33

Białe: 47, 45, 43, 40, 34, 33, 29, 28, 24, 23
          Czarne: 4, 8, 13, 14, 15, 17, 20, 25, 27, 37

Białe, mimo tragicznej pozycji, mogły pokusić się jeszcze o zastawienie remisowej i bardzo ciekawej pułapki. Sprawdźmy wariant: 47.43-38 37-42 48.38-32! 27x38 49.23-19 14x32 50.29-23 20x18 51.39-33 38x29 52.34x3 32-37 53.47x38 37-41 54.3x26. Były zatem szanse na efektowne zakończenie partii remisem.

Rysunek pionów warcabowych

47...27-31 48.40-35 31-36 49.35-30 37-41 50.43-38 14-19 51.23x14 20x9 52.45-40 41-46 53.38-32 17-22 54.28x17 46x35 Partia pokazała, że grając aktywny plan, musimy się go trzymać od początku do końca. Tempa, tempa i jeszcze raz tempa. Wybijajmy do przodu i rozkładajmy siły równomiernie! Znowu widzimy przykład partii, w której – mimo dużej liczby błędów – posiadanie centrum nadal mogło wyciągnąć nas z opresji. Miejmy nadzieję, że będzie to dobra lekcja dla naszego rodaka, a dla czytelników przykład, jak należy grać pozycje klinowe. 0-2

Natalia Sadowska

Kobieta przy warcabnicy
Ewa Wieczorek przygotowuje się do pojedynku. Fot.: Leszek Stefanek
Do góry