Sprawozdanie
SPRAWOZDANIE Z MISTRZOSTW EUROPY
W KRĘGLARSTWIE KLASYCZNYM
BUDAPESZT 2008
W dniu 10.06.2008 r. przyjechaliśmy do Budapesztu i zameldowaliśmy się w hotelu. Po obiedzie zawodnicy przeszli badania lekarskie( okulistyczne) bez problemów. Wieczorem odbyło się spotkanie organizacyjne, na którym omówiono program startów, posiłków itd..
W dniu 11.06.2008 r. o godz. 8.00 rozpoczęły się zawody drużynowe kobiet.
W naszej drużynie jako pierwsza wystartowała zawodniczka kategorii B1 Edyta Siwek Próbne rzuty wypadły znakomicie czyli 8; 9; 5 .
Rozpoczęcie rzutów ważnych: 0; 1; 3; 6; 0; Stres startowy wziął górę. Pierwszy tor jedynie 116. Na szczęście Edyta zmobilizowała się, wróciła do swojej gry i następne tory to: 140; 139; 135. Następnie o godz. 10.00 wystartowała Jadwiga Szuszkiewicz w kategorii B2.
Również początek gry słaby, mimo dobrych rzutów w próbnych. I tutaj szybki powrót do wypracowanej techniki, co zaowocowało dobrymi wynikami na poszczególnych torach i łącznie 641 kręgli.
Trzecią zawodniczką drużyny kobiecej startującej w pierwszym dniu była Agnieszka Wierzejska kat. B3. Również tutaj trema startowa okazała się silniejsza od zawodniczki. W miarę równy start, im dłużej tym lepiej. Razem 668 kołków. Przegrała w bezpośredniej rywalizacji z zawodniczką z Węgier 7 kręglami, a drużyna przegrała w tym momencie z Węgrami srebrny medal 5 kręglami. Z jednej strony radość z pierwszego w historii medalu, z drugiej niedosyt: tylko 5 kręgli do srebra. Stać ją na lepsze wyniki.
Po południu wystartowały zawodniczki grające indywidualnie. Dobra gra Mieczysławy Stępniewskiej debiutującej w imprezie, wynik 478 (poniżej możliwości)ale dający finał Mistrzostw Europy.
Bardzo dobry start Ireny Curyło. Zagrała bez kompleksów, osiągnęła życiowy rezultat i finał z trzeciego miejsca 684.
Jak zwykle na wysokim poziomie, po raz kolejny osiągając finał zagrała Ania Barwińska 643.
Nie sprostała zadaniu Monika Grzybczyńska. Napięcie wywołane startem było tak olbrzymie, że nie docierały do niej żadne uwagi. 604 to jej najsłabszy wynik w ostatnich kilku startach. Kolejny raz okazuję się, że samymi chęciami, ambicją nie popartą techniką nie osiągnie się dobrego wyniku. Niestety nie dostała się do finału.
Reasumując na 7 startujących zawodniczek 6 finałów.
Następnego dnia rano rozpoczynają start mężczyźni. Jako pierwszy rozpoczyna Janek Zięba B1. Równo i wysoko. 578 kręgli i olbrzymia konsternacja wśród pozostałych ekip. Jasiu debiutował w Mistrzostwach Europy. Kolejny zawodnik kat. B1 Zdzisław Koziej. W ostatnim rzucie tylko 1 i wynik 576. Nasza olbrzymia radość, pozostałe ekipy niedowierzają. Kolejnym zawodnikiem startującym w drużynie męskiej był Mietek Kontrymowicz. Zawodnik ograny na zawodach mistrzowskich, finalista Mistrzostw Europy i Świata. Niezły początek 170 kręgli, następnie 182. To co wyprawiał na torze trzecim (w sensie negatywnym) 149, nie wystarczyło do wejścia do ścisłego finału ( zabrakło tylko i aż 2 kręgli). Na torze czwartym powrót do swojej gry i 182. Szkoda, szkoda, szkoda. Mietek był w życiowej formie. Gdyby wszedł do finału, myślę, że sięgnąłby po złoty medal. Jest to najlepszy technicznie zawodnik z całej reprezentacji. Tym razem zgubiła go pewność siebie.
Drugim zawodnikiem kategorii B2 był Władek Wakuliński. Świetny początek, po dwóch torach 344. Niestety im dłużej grał tym gorzej. 663 to mało jak na jego możliwości.Myślę, że podstawową przyczyną tego spadku jest przygotowanie kondycyjne. Jako jedyny nie wytrzymał trudów podróży i całego zamieszania związanego z zakwaterowaniem, badaniami i dopingiem koleżanek i kolegów grających przed nim. Mimo tego drużyna wciąż prowadziła, po świetnym występie zawodników kategorii B1
Następnie do rywalizacji drużynowej mężczyzn przystąpili zawodnicy kat. B3. Polskę reprezentował Grzegorz Kanikuła. Niestety, pierwszy tor, a konkretnie tylko 161 kręgli zaważyło na łącznym wyniku 676, co dało dalekie miejsce w kategorii i spowodowało zbliżenie się późniejszych złotych medalistów (Chorwatów). Od Grzegorza można, a nawet należy oczekiwać dużo więcej. Mimo, że poziom w kategorii B3 stał na najwyższym poziomie, Grzegorz ze swoimi wysokimi umiejętnościami powinien zakwalifikować się do finałów. Drugim zawodnikiem kat. B3 był nieobliczalny Zbigniew Strzelecki.
Trema zabrała grę na dwóch pierwszych torach, Mimo siedmiu „9” trzech „8” ugrał tylko 302. Niestety cztery „1” i siedem „2”, nie licząc „3” przyczyniły się do tak słabego rezultatu.
Na swoim trzecim torze, pokazał możliwości w nim drzemiące: 192 kręgle. Takich zawodów nie wygrywa się jednym torem. Przy dobrym wyniku zawodnika z Chorwacji spadliśmy na drugie miejsce. I znów scenariusz podobny z konkurencji kobiet. Niesamowita radość ze srebrnego medalu i niedosyt jednocześnie, bo złoto było tak blisko.
Startujący indywidualnie zawodnicy wypadli poniżej swoich możliwości, lecz nie skompromitowali się.
Pozytywnym wyjątkiem był startujący w kategorii B1 Artur Woszuk. Po wspaniałym początku 155 kołków, Artur „zawalił” drugi tor. Przestraszył się wyniku. Na szczęście, na pozostałych torach wszystko wróciło do normy i 535 dało ścisły finał.
Z olbrzymią radością przyznaję, że większość zawodników utrzymało ciążącą na nich presję związaną ze startem w finałach. Stąd tak duże sukcesy i medale.
Na dziewięciu finalistów, tylko dwóch nie poprawiło swoich wyników z eliminacji. Finałowe starty rozpoczęła Mieczysława Stępniewska. Poprawiła wynik z eliminacji o18 kręgli uzyskując 496, co jednak nie przesunęło ją w punktacji generalnej. Drugą finalistką kategorii B1 była Edyta Siwek. Trzecie miejsce po eliminacjach utrzymała w grze finałowej i zdobyła pierwszy, historyczny medal indywidualny. Następnie wystartowała Jadwiga Szuszkiewicz reprezentująca kategorię B2. Powtórzyła wynik z eliminacji 641 punktów, ale przeciwniczki zagrały w finale jeszcze lepiej i spadek z miejsca 5 na 7. Z pozycji 4 do finałów przystąpiła Anna Barwińska. Uzyskując trzeci wynik finałów 660 kręgli przesunęła się w klasyfikacji na miejsce drugie, zdobywając tytuł wicemistrzowski. Z miejsca 7 do gry finałowej przystąpiła zawodniczka kategorii B3 Agnieszka Wierzejska. 648 kręgli w finale pozwoliło przesunąć się w punktacji o jedno miejsce do przodu. Ostatnią zawodniczką startującą w finałach była Irena Curyło. Wysoka 4 pozycja po eliminacjach nie została utrzymana(656), spadła o jedną lokatę w dół.
Pierwszym zawodnikiem startującym w finałach, był zawodnik kategorii B1 Artur Woszuk. Bardzo dobra gra w finale, wynik 547 i przesunięcie się w klasyfikacji generalnej na pozycję 6.
Kolejny finał i kolejni Polacy wśród finalistów. Jan Zięba po wspaniałe walce z zawodnikiem Chorwackim, obaj uzyskali po 618 kręgli awansuje na miejsce drugie i zdobywa wicemistrzostwo Europy. Startujący w tym samym bloku Zdzisław Koziej strącił 533 kręgle, co zapewniło mu brązowy medal. Ogromna radość w obozie polskim. Niestety to już wszyscy finaliści.
Napięcie towarzyszące występowi naszych finalistów jest nie do opisania.
Olbrzymie słowa pochwały należą się również całej ekipie za wspaniały doping.
Gdyby dopingowanie było oceniane, Polska ekipa zdobyłaby Złoty medal.
Również na słowa pochwały zasłużyła ekipa za piękne stroje. Czerwone kapelusze z godłem POLSKI na przodzie dodawały uroku i tak ładnym zawodniczkom, natomiast panowie byli jeszcze przystojniejsi.
Wyjeżdżaliśmy ze stolicy Węgier z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.
Z poważaniem
Trener kadry
Paweł Ciesielski



